W 11 styczniowych dni strażnicy miejscy sprawdzili nocą 102 miejsca, docierając do 86 osób. Jeśli widzisz kogoś narażonego na mróz — dzwoń 986.
Od 1–11 stycznia 2026 r. bydgoskie patrole nocą zaglądały tam, gdzie mróz tnie w policzki i siedzieć dłużej to ryzyko. 102 kontrole w kilka zimnych nocy. Efekt? Dotarli do 86 osób. Do schroniska pojechało 2, jedna osoba trafiła do wytrzeźwienia (1). 83 odmówiły przyjęcia wsparcia — nawet gdy temperatura spadała poniżej 0°C. To przełożona na konkret działania pomoc osobom bezdomnym w Bydgoszczy.
Rytm był prosty: wyjście po zmroku, sprawdzenie znanych punktów, powrót po kolejnych zgłoszeniach. Liczby mówią same za siebie — mało decyzji o schronieniu, dużo kontaktów w terenie. Strażnicy Miejscy w Bydgoszczy podjeżdżali, rozmawiali, proponowali transport i bezpieczne miejsce do spania. Czasem ktoś wsiadł do radiowozu. Częściej — zostawał.
Jeśli spotkasz kogoś na klatce schodowej, w wiacie śmietnikowej czy przystankowej — reaguj. Zgłoszenia przyjmowane są całodobowo pod numerem 986. W tym krótkim zimowym okresie do Straży Miejskiej wpłynęły 72 takie zgłoszenia. W praktyce to właśnie telefon bydgoszczan uruchamia patrol — o każdej porze.
Straż Miejska w Bydgoszczy od lat prowadzi tzw. mapę bezdomności — listę miejsc, gdzie realnie nocują ludzie bez dachu nad głową. To około 20 lokalizacji rozsianych po mieście. Spis nie jest martwy — zmienia się, bo zmieniają się miejsca bytowania. Na tej podstawie planowane są kontrole, szczególnie w nocy, gdy mróz potrafi być bezlitosny.
Masz sygnał? Nie czekaj — zadzwoń 986. Dla kogoś może to być różnica między przemarznięciem a bezpieczną nocą.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze