Reklama

DPS-y w Bydgoszczy: skarga, grafolog i proces w sądzie


Urząd Miasta Bydgoszczy wyjaśnia, dlaczego majowe pismo w sprawie Zespołu DPS i Ośrodków Wsparcia potraktowano jako skargę i przekazano do jednostki; równolegle dyrektor Emilia Nikodem-Boczek ma w IV wydziale karnym Sąd Rejonowego w Bydgoszczy proces dotyczący praw pracowniczych — jak podaje Gazeta Pomorska.


Urząd Miasta Bydgoszczy zakwalifikował majowe zawiadomienie o sytuacji w Zespole Domów Pomocy Społecznej i Ośrodków Wsparcia w Bydgoszczy jako skargę i przekazał je do rozpatrzenia przez jednostkę. Równolegle w Sądzie Rejonowym w Bydgoszczy toczy się postępowanie przeciwko dyrektor Emilii Nikodem-Boczek w sprawie naruszania praw pracowniczych. Miasto prowadzi też kontrole w Zespole, w tym wydatków na obsługę prawną.

Proces karny i sprawy w sądzie pracy: 8 osób, grozi do 3 lat

W akcie oskarżenia wskazano 8 osób, które miały doświadczać presji w pracy, w tym podniesionego tonu, krytykowania i umniejszania kompetencji. Zarzut dotyczy tzw. „złośliwego” i „uporczywego” naruszania praw pracowniczych; za taki czyn grozi do 3 lat więzienia. Sprawa trafiła na wokandę pod koniec 2025 roku po wcześniejszych umorzeniach przez prokuraturę.

Reklama

W zeznaniach padały relacje o wulgarnych sformułowaniach przypisywanych dyrektor. Emilia Nikodem-Boczek temu zaprzecza, podkreślając, że nie używa wulgaryzmów w pracy, a żaden ze świadków – według jej relacji – nie potwierdził takiej wersji.

W sądzie pracy zapadły różne orzeczenia. Jedna z byłych pracownic, która po otrzymaniu informacji o przeniesieniu wysłała opiekunom dzieci komunikat pożegnalny, została przywrócona do porządku prawnego: sąd (sędzia Piotr Pawlak) uznał, że takie powiadomienie było dopuszczalne, a Zespół wypłacił jej 17,5 tys. zł odszkodowania. Inna sprawa — dotycząca kierowniczki Sekcji Terapii — zakończyła się na korzyść dyrektor. Radca prawny Jan Poczwardowski reprezentował jedną z pozywających w postępowaniu dotyczącym „Słoneczka”.

Reklama

Kontrola Kujawsko-Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego badała m.in. zakupy środków chłonnych: stwierdzono, że 24 mieszkańców korzystało z pieluch, a dodatkowe zakupy realizowano komercyjnie, obciążając konta podopiecznych mimo możliwej refundacji. W protokołach opisywano też zdarzenia z udziałem dzieci, w tym przypadek z marca 2023 r., gdy po rozlaniu napoju opiekunka miała wycierać podłogę ciałem dziecka — zakończyło się to dyscyplinarnym zwolnieniem tej osoby.

Dyrektor wskazuje, że po objęciu funkcji w 2022 r. zastała zły standard w części pokoi, problemy sanitarne i niedziałające windy; informuje o działaniach naprawczych, w tym wymianie urządzeń i remontach. Padają też opisy nieakceptowalnych praktyk wobec dzieci, jak zimny prysznic czy szarpanie — te wątki trafiły do wewnętrznej komisji ds. przemocy.

Reklama

Sprawy obejmują placówki przy konkretnych adresach. W „Promieniu Życia” przy Mińskiej i w „Jesieni Życia” z Łomżyńskiej dochodziło do zmian kadrowych (m.in. przeniesienia i rezygnacje). Wątek „Słoneczka” przewija się w wielu zeznaniach i dokumentach pokontrolnych.

Skarga, fikcyjne dane i grafolog: jak doszło do ustalenia nadawcy

Były pracownik Zespołu najpierw zgłosił zastrzeżenia do urzędu, wskazując na styl zarządzania, a potem rozstał się z jednostką. Pismo — podpisane fikcyjnymi danymi — urząd przekazał do Zespołu. Dyrektor Emilia Nikodem-Boczek zleciła analizę podpisu biegłemu grafologowi; koszt pokryto z konta Zespołu Domów Pomocy Społecznej i Ośrodków Wsparcia w Bydgoszczy. W opinii dyrektor autor zawiadomienia działał na szkodę jednostki, uderzając w jej dobre imię oraz w miasto. Tłumaczy, że dane przetwarzano w granicach prawa i z zachowaniem minimalizacji.

Reklama

Ratusz w swoim stanowisku wyjaśnia, że pismo nie spełniało przesłanek zgłoszenia o naruszeniu prawa i — jako skarga — musiało być przekazane do wyjaśnienia, zgodnie z Kodeksem postępowania administracyjnego. Miasto deklaruje realizację obowiązków wynikających z ustawy z 14 czerwca 2024 r. o ochronie sygnalistów, w tym poufność dla zgłoszeń, które spełniają ustawowe warunki.

Stanowisko miasta: 350 osób w Zespole, 7 dyscyplinarek i kontrola obsługi prawnej

Według magistratu w Zespole jest zatrudnionych ponad 350 osób. W ostatnich pięciu latach rozwiązano w trybie dyscyplinarnym umowy z 7 pracownikami. Cztery osoby pozwały obecną dyrekcję do sądu pracy; w trzech przypadkach sąd podtrzymał decyzje o zwolnieniu, w jednym uwzględnił roszczenie i przyznał odszkodowanie odpowiadające trzymiesięcznej pensji.

Reklama

Do urzędu w tym okresie wpłynęło 11 pism dotyczących kierowania placówką (w tym cztery od osoby, z którą nie przedłużono umowy po 2,5 miesiąca oraz trzy anonimowe). Urząd informuje, że wszystkie — także anonimowe — potraktowano jako skargi. Nadawcom oferowano możliwość przedstawienia argumentów i dowodów w rozmowie poufnej z zastępczynią prezydenta Anną Mackiewicz oraz mediację z udziałem niezależnej osoby. Miasto podkreśla, że zgłoszone zarzuty nie znalazły potwierdzenia w prowadzonych postępowaniach i kontrolach; anonimowa ankieta Państwowej Inspekcji Pracy miała wskazywać na dobrą atmosferę. Sanepid pozytywnie ocenił ostatnie zmiany organizacyjne. Jednocześnie w Zespole trwa kolejne badanie PIP i ankietowanie pracowników; działają rady mieszkańców oraz rzecznik praw mieszkańców DPS-ów.

Miasto wyjaśnia również, że przepisy prawa pracy i ustawy o pracownikach samorządowych nie pozwalają pracodawcy na zawieszenie pracownika wyłącznie na podstawie stawianych zarzutów; w tej sprawie prokurator ani sąd nie wprowadzili środków zapobiegawczych.

Reklama

Ratusz prowadzi obecnie kontrolę wydatków na pomoc prawną w Zespole. Obejmuje okres 01.01.2025–30.06.2026, a wyniki mają zostać opublikowane w Biuletynie Informacji Publicznej po zakończeniu czynności.

Źródło: Gazeta Pomorska Aktualizacja: 07/08/2026 21:26
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo TakajestBydgoszcz.pl




Reklama