Reklama

Wydatki wielkanocne w Polsce: średnio 527 zł i lista w dłoni


527 zł i lista zamiast spontanu. Badanie BIG InfoMonitor pokazuje, że Polacy planują święta z kalkulatorem, bo drożeją podstawowe produkty.


Wydatki wielkanocne w Polsce kurczą rozmach i premiują planowanie — średnia deklaracja to 527 zł. 26 proc. badanych spodziewa się wyższych kosztów niż rok temu, a w tej grupie aż 83 proc. wskazuje na wzrost cen względem 2025. Rytuały zostają, ale porcje są liczone, a listy zakupów wygrywają z impulsem.

Wydatki wielkanocne w Polsce: kto i ile planuje wydać

Dyscyplinę widać w budżetach: 32 proc. respondentów chce zmieścić się do 400 zł, kolejne 26 proc. planuje wydać do 700 zł. Tylko 8 proc. przewiduje rachunek powyżej 1000 zł, a następne 8 proc. nie planuje żadnych kosztów. Deklaracje sugerują oszczędności rozłożone na wiele decyzji: od tańszych zamienników po robienie wypieków i dań we własnej kuchni zamiast kupowania gotowców.

Reklama

Zmienia się też podejście do „zastaw się, a postaw się”. Aż 61 proc. ankietowanych szuka złotego środka między celebracją a limitem portfela. „Trzymanie się list zakupów staje się powszechnym nawykiem ekonomicznym” — mówi Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor.

Mięso, jajka i warzywa ciągną rachunek w górę

Na rachunku najbardziej ważą: mięsa i wędliny — wskazane przez 72 proc. badanych. Dalej są jajka i nabiał (36 proc.) oraz świeże warzywa i owoce (31 proc.). 28 proc. zwraca uwagę na koszt gotowych ciast i słodyczy, co dziesiąta osoba — na gotowe dania. A 11 proc. wskazuje dekoracje jako pozycję, która potrafi „spuchnąć”. „Presja kosztowa dotyczy produktów niezbędnych do świątecznych potraw” — podkreśla dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor.

Reklama

W praktyce oznacza to mniej zakupów „na wszelki wypadek” i krótsze listy. Ten reżim ma też skutek uboczny, ale akurat pożądany: mniejsze marnowanie jedzenia. Jednocześnie ponad 60 proc. Polaków przyznaje, że wciąż zdarza im się wyrzucać żywność — więc pole do poprawy zostaje. Jedna liczba jednak wybija się i psuje bilans: 12 proc. sfinansuje Wielkanoc długiem.

Skąd pieniądze na święta? 81 proc. z bieżących dochodów

Większość gospodarstw pokryje koszty z bieżących wpływów — deklaruje tak 81 proc. ankietowanych. 17 proc. sięgnie po oszczędności, co przy dobrze zaplanowanym budżecie może być świadomym wyborem odkładanym z wyprzedzeniem. Martwić może co innego: 12 proc. zapowiada użycie karty kredytowej albo pożyczki. To sygnał, że część rodzin może odczuć ciężar świątecznego rachunku w kolejnych miesiącach, gdy przyjdzie spłata rat i odsetek.

Reklama

„Fakt, że co dziesiąty Polak planuje pożyczyć pieniądze na święta, przypomina o konieczności czujności” — dodaje Paweł Szarkowski z BIG InfoMonitor. W tle zostaje długofalowa zmiana nawyków: mniej spontanu, więcej kalkulacji i kontrola porcji. To już nie doraźny trik na świąteczne zakupy, ale stała strategia zarządzania domowym budżetem.

Wnioski pochodzą z badania „Święta Wielkanocne a budżety domowe Polaków” przygotowanego dla BIG InfoMonitor przez Quality Watch, zrealizowanego w marcu 2026 na próbie 1040 osób metodą CAWI.

Reklama

Źródło: media.big.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo TakajestBydgoszcz.pl




Reklama