Mniej dymu, więcej kilogramów — tak wygląda bilans zdrowia w Polsce po dwóch dekadach. Najnowsze badanie WOBASZ3 pokazuje spadek palenia i lepszą kontrolę ciśnienia, ale też miliony osób z nadmierną masą ciała i utrzymującą się hipercholesterolemią.
Ponad 18 mln dorosłych ma nadmierną masę ciała, a 11,5 mln żyje z nadciśnieniem — tak rysuje się obraz zdrowia sercowo‑naczyniowego, który przynosi WOBASZ3. To ogólnopolskie badanie wykonane według porównywalnej metodologii wywiadów, pomiarów i analiz laboratoryjnych, realizowane w ramach Narodowego Programu Chorób Układu Krążenia 2022–2032 finansowanego przez Ministra Zdrowia. Wnioski są podwójne: profilaktyka działa, ale ryzyka kumulują się z wiekiem, a część problemów dotyka już młodych dorosłych.
Dwie dekady temu paliło 31% Polaków w wieku 20–75 lat, dekadę później 25%, dziś — 17%. To niemal o połowę mniej niż na początku lat 2000 i jeden z najbardziej wymiernych efektów profilaktyki antynikotynowej.
Tu optymizmu jest mniej. Obecnie 39% dorosłych ma nadwagę, a 21% choruje na otyłość. Odsetek otyłości przez 20 lat praktycznie się nie zmienił, za to nadwaga wzrosła z 34,2% do 37,6%. Zespół metaboliczny stwierdzono u 27,6% badanych, co przekłada się na około 7,6 mln osób — kilka zaburzeń naraz i wyraźnie większe ryzyko chorób serca oraz cukrzycy.
Częstość nadciśnienia spadła względem dekady temu (z 39,2% do 32,3%), ale skala zjawiska pozostaje duża: to około 11,5 mln dorosłych. Farmakoterapię otrzymuje około 7,3 mln chorych. Wśród osób leczonych około 55% osiąga wartości ciśnienia poniżej 140/90 mm Hg, a biorąc pod uwagę wszystkich z nadciśnieniem, skuteczna kontrola dotyczy 32% pacjentów — blisko dwa razy więcej niż wcześniej. W systemie nadal są jednak znaczące luki: poza leczeniem pozostaje około 4 mln osób.
Konsekwencje kumulacji ryzyk jasno podsumowuje prof. Janina Stępińska, dyrektor Narodowego Instytutu Kardiologii, członkini Naukowego Komitetu Sterującego badania WOBASZ3: „Kumulacja tych czynników istotnie zwiększa ryzyko zawału serca, udaru mózgu i niewydolności serca”.
Hipercholesterolemia od 20 lat dotyczy ponad połowy dorosłych; spadek jest niewielki (z 58,4% do 56,3%). W grupie po zawale serca lub udarze wymagane, bardzo niskie stężenie LDL‑C <55 mg/dl osiąga mniej niż co piąty pacjent — ratujemy skutecznie w ostrej fazie, ale zbyt rzadko realizujemy długofalowe cele terapii.
W grupie 20–35 lat nadciśnienie ma już około 10% osób, narasta otyłość brzuszna, a objawy bezsenności zgłasza około co dziesiąta osoba. Wczesny start ekspozycji na czynniki ryzyka oznacza dłuższe obciążenie organizmu — jeśli trend się utrzyma, choroby sercowo‑naczyniowe mogą pojawiać się wcześniej, również w wieku produkcyjnym.
WOBASZ3 ujawnia też problemy często bezobjawowe przez lata. Z nierozpoznaną, a więc nieleczoną cukrzycą żyje około 900 tys. osób. Przewlekłą chorobę nerek ma ponad 2,3 mln, a blisko 4 mln — podwyższone stężenie lipoproteiny(a), czynnika w dużej mierze uwarunkowanego genetycznie. Zespół metaboliczny dotyczy około 7,6 mln Polaków. To argument za wcześniejszym wykrywaniem ryzyka i kierowaniem do diagnostyki, zanim dojdzie do zawału czy udaru.
Podsumowanie wypada na plus: „Indeks 10 dla zdrowia” wskazuje wzrost odsetka osób z dobrym wynikiem z 48,2% do 71,1%. Rzucamy palenie częściej, lepiej kontrolujemy ciśnienie, a w części starszych grup widać korzystne zmiany. Jednocześnie miliony wciąż żyją z nadmierną masą ciała, hipercholesterolemią i nierozpoznanymi czynnikami ryzyka — zwłaszcza młodzi dorośli wymagają dziś uważniejszej profilaktyki. Badanie zrealizowano w ramach Narodowego Programu Chorób Układu Krążenia na lata 2022–2032, finansowanego przez Ministra Zdrowia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze