W Fordonie, na bydgoskim odcinku Wisły, wodowskaz w środę i czwartek pokazał zaledwie 82 cm — mniej niż dotychczasowe minimum z 2015 r. Jak informuje Gazeta Pomorska, to najniższy zanotowany poziom rzeki w tej lokalizacji.
Na fordońskim wodowskazie Wisła spadła do 82 cm w dniach 12–13 sierpnia. To o 3 cm mniej niż poprzedni najniższy stan z 2015 roku, gdy notowano 85 cm. Dla mieszkańców nadwiślańskich osiedli oznacza to odsłonięte brzegi i trudniejsze warunki dla wszelkiej żeglugi rekreacyjnej w rejonie Bydgoszczy.
Seria niskich wskazań trwa od wiosny. Już w maju poziom rzeki był wyraźnie obniżony, a na początku lipca słupek w Fordonie spadł poniżej 110 cm. Bywało, że automaty nie podawały wartości — na stronie pomiarów IMiGW pojawiała się informacja o braku warunków do wiarygodnego odczytu.
Przy tak skrajnie niskiej wodzie dochodzi do problemu z samą lokalizacją punktu pomiarowego. Wskaźnik znajduje się w basenie portowym, który — niepogłębiany i nieczyszczony od lat — przy niskim stanie traci łączność hydrauliczną z nurtem. Wejście do basenu częściowo zasłania też barka, co dodatkowo utrudnia rzetelny pomiar. Efekt widać gołym okiem: szerokie łachy piasku i mocno odsłonięte brzegi, na których przysiada ptactwo.
IMiGW zapowiada, że od soboty, 15 sierpnia, poziom Wisły w Fordonie powinien powoli rosnąć — w prognozach pojawia się około 90 cm. Jednocześnie przewidywania na drugą połowę sierpnia nie wskazują na wyraźne, długotrwałe opady; niewielki deszcz może pojawić się w poniedziałek i wtorek oraz w kolejny weekend.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze