Parada drewnianych łodzi po zmroku i rejsy po Wiśle przyciągnęły w sobotę, 15 sierpnia, tłumy do Starego Fordonu. To czwarta bydgoska odsłona Festiwalu Wisły.
Po zmroku Wisła zamieniła się w scenę: na rzece ustawiła się parada drewnianych łodzi, a na nabrzeżach zgromadziły się tysiące osób. W sobotę, 15 sierpnia 2026, odnowione bulwary w Starym Fordonie znów stały się centrum wydarzeń Festiwalu Wisły.
Słoneczna pogoda ściągnęła mieszkańców i gości nad Wisłę. Program był prosty i skuteczny: rejsy po rzece, koncert, wystawy i stoiska edukacyjne, a do tego spacery po Starym Fordonie — w sam raz, by zobaczyć, jak zmieniły się nadwiślańskie okolice.
Rejsy dawały okazję, by z wody zobaczyć nabrzeża i nowe życie bulwarów. Na lądzie czekały wystawy i edukacyjne punkty, a muzyka spinała wszystko w jedną całość. To format, który dobrze działa w tym miejscu — blisko rzeki i blisko ludzi.
Gdy zapadł wieczór, zaczęło się widowisko: drewniane jednostki ruszyły w kierunku Grudziądza. Ten obraz zamknął fordońską część wydarzenia i był jednym z najchętniej oglądanych momentów dnia.
Na bulwarach pojawili się też goście oficjalni: wojewoda kujawsko-pomorski Michał Sztybel oraz zastępca prezydenta Bydgoszczy Łukasz Krupa. „Bydgoszcz to miasto wody i muzyki” — podkreślił Łukasz Krupa, wskazując na rolę odnowionych bulwarów w życiu dzielnicy.
Festiwalowe jedzenie miało swoich wiernych fanów — nadwiślańskie smaki cieszyły się dużym zainteresowaniem. To ta część wydarzenia, która zawsze działa na zmysły i łączy ludzi przy wspólnych stołach.
Tegoroczna odsłona była już czwartą wizytą Festiwalu Wisły w Starym Fordonie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze