Od 4 do 10 maja Uniwersytet Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy przyjmuje 20 studentów i kadrę z Chorwacji oraz Ukrainy. Przez tydzień polonistyka wyjdzie z sal w miasto, wykorzystując lokalne dziedzictwo jako żywy podręcznik.
Przez 4–10 maja kampus Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy staje się przystankiem międzynarodowej wyprawy językowej. Do miasta przyjechali młodzi poloniści z dwóch uczelni oraz ich opiekunowie, by uczyć się polskiego poprzez kulturę, miejsca i historie zapisane w przestrzeni.
W wizycie bierze udział 20 studentów — po dziesięcioro z Uniwersytetu w Zagrzebiu i Uniwersytetu Karpackiego im. Wasyla Stefanyka w Iwano-Frankiwsku. Grupie towarzyszy 4 pracowników dydaktyczno-naukowych z obu uczelni. Tydzień spędzają na zajęciach przygotowanych przez UKW, a także na pracy w terenie, gdzie język łączy się z obrazem miasta. Krótko mówiąc: mniej ławek, więcej realnych kontekstów.
Wizyta odbywa się w ramach projektu „Polonistyczna podróż przez miasta: Bydgoszcz – Zagrzeb – Iwano-Frankiwsk”, realizowanego dzięki wsparciu Narodowej Agencji Wymiany Akademickiej w programie „Promocja Języka Polskiego”. Liderem przedsięwzięcia jest UKW, a po stronie uczelni organizacją i treściami zajmuje się Centrum Nauczania Języka Polskiego dla Obcokrajowców.
Za przygotowanie programu odpowiada zespół: Kseniia Tomanek — koordynatorka projektu, dr Katarzyna Lubawa, dr Monika Nowicka oraz prof. dr hab. Agnieszka Rypel. To oni składają plan jak układankę: od pomysłu, przez materiały, po logistykę. Efekt ma być jeden — spotkanie z polszczyzną, które zostaje w głowie dłużej niż standardowa lekcja.
Jak wygląda lekcja polskiego, gdy podręczniki zastępują ulice i legendy miasta? Tu odpowiedzią jest zestaw multimediów, krótkich filmów i gier dydaktycznych opartych na historii i współczesności Bydgoszczy. W materiałach przewijają się wątki kultury — także tej muzycznej i teatralnej — oraz lokalne postaci i opowieści, które porządkują słownictwo i dodają kontekst. To polonistyka w Bydgoszczy, która angażuje ręce, oczy i uszy jednocześnie.
Uczestnicy rozwijają nie tylko język — pracują nad kompetencjami międzykulturowymi, społecznymi i obywatelskimi. Dyskusja o bohaterach miejskich legend prowadzi do nowych słów, ale też do rozmowy o wartościach. Spacer przez dzielnice to trening gramatyki w ruchu, a nie tylko na kartce. Taki układ zajęć zmienia rytm nauki i przenosi akcent z „poznaj definicję” na „zobacz, użyj, nazwij”.
Dla miasta to również konkret: w programie to Bydgoszcz dostarcza treści, tła i bohaterów lekcji. Dzięki temu lokalne dziedzictwo — od opowieści o scenie muzycznej po historie zapisane w kamienicach — trafia do zagranicznych studentów w formie opowieści, którą mogą dalej nieść do Zagrzebia i Iwano-Frankiwska. A dla UKW to żywa wizytówka: uczelnia tworzy program i go prowadzi, pokazując, jak łączyć akademicką metodykę z miejskim doświadczeniem.
Projekt spina trzy ośrodki jednym pomysłem: język i kultura na styku codzienności. W tym tygodniu centrum stanowi Bydgoszcz, ale materiały i metody zostały zaprojektowane tak, by równie mocno wybrzmiały w Zagrzebiu i Iwano-Frankiwsku. To narracja, w której każdy z partnerów dodaje własny akcent — inne ulice, inne instytucje kultury, inne legendy — a wspólnym mianownikiem pozostaje nauka polszczyzny.
W praktyce oznacza to jeszcze jedną ważną rzecz dla społeczności akademickiej: kontakt z gośćmi z zagranicy na kampusie przyspiesza wymianę doświadczeń, pomysłów i metodyk. Studenci i prowadzący z UKW widzą, jak ich miasto „działa” jako materiał dydaktyczny, a partnerzy — jak budować zajęcia wokół lokalnych treści. Taki układ zapowiada kolejne wspólne kroki — w salach, ale i w przestrzeni miasta.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze