Mieszkańcy Bydgoszczy mają dziś szansę wypatrzeć nową grupę satelitów Starlink między 20:57 a 21:02 — jeśli układ Słońca i orbity im sprzyja.
Dla obserwatorów z Bydgoszczy kluczowe jest krótkie okno: 20:57–21:02. W tym czasie świeżo wyniesiona paczka Starlinków może przelecieć nad Polską. Widoczność nie jest jednak gwarantowana — decyduje oświetlenie satelitów przez Słońce i geometria przelotu.
Prognoza toru wskazuje przelot w środę, 19 sierpnia, właśnie między 20:57 a 21:02. Z punktu widzenia Warszawy formacja ma iść z północy ku południu, przecinając sporą część nieba. Do oglądania przydaje się możliwie szeroki horyzont — bez wysokich budynków czy drzew zasłaniających północ i południe.
W środę rano, o 6:01 czasu polskiego, z kalifornijskiej bazy Vandenberg Space Force Base wystartowała misja Starlink G17-50. Rakieta Falcon 9 wyniosła na niską orbitę 24 satelity systemu Starlink. Operatorem lotu jest SpaceX, a miejsce startu to kompleks Space Launch Complex 4 East.
Pierwszy stopień Falcona 9 pracował w swojej 12. misji — wcześniej latał m.in. w zadaniach Sentinel‑6B, Twilight, NROL‑172 i Transporter‑17, a także przy siedmiu poprzednich startach Starlink. Po oddzieleniu wrócił na autonomiczną barkę „Of Course I Still Love You” na Oceanie Spokojnym.
Kilkanaście godzin po wyniesieniu satelity lecą blisko siebie i przy sprzyjających warunkach wyglądają jak sznur punktów poruszających się jedną ścieżką. Ten efekt jest charakterystyczny dla pierwszej fazy po starcie — zanim jednostki rozstawią panele i zaczną podnosić orbitę.
Sam przelot nad naszym krajem nie oznacza jeszcze, że obiekty będą widoczne gołym okiem. Obserwator musi być już po ciemnej stronie Ziemi, a satelity — wciąż w świetle Słońca. Gdy wejdą w cień Ziemi, ich jasność spada gwałtownie i mogą zniknąć z pola widzenia.
Znaczenie ma też ustawienie względem Słońca — widzimy światło odbite od konstrukcji satelity, więc zmiana orientacji potrafi mocno zmienić jasność. Dlatego jeden przelot tej samej grupy bywa wyraźny, a kolejny — ledwo dostrzegalny.
Około 21:00 niebo w Polsce wciąż jest dość jasne, co utrudnia dostrzeżenie słabszych obiektów. Kontrast dodatkowo pogarszają zamglenie, cienkie chmury, wysoka wilgotność i zanieczyszczenie światłem. W praktyce okno 20:57–21:02 to wskazówka, kiedy spojrzeć w niebo — dopiero wtedy okaże się, czy układ oświetlenia pozwoli zobaczyć formację z naszego kraju.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze