Koniec szkolnego „ziemniaka z surówką” jako jedynej opcji bez mięsa. Ministerstwo Zdrowia wprowadza roślinne menu w bydgoskich szkołach i przedszkolach od nowego roku szkolnego.
W stołówkach w Szkole Podstawowej nr 10 w Bydgoszczy i pozostałych miejskich placówkach pojawią się roślinne posiłki w szkołach w Bydgoszczy jako obowiązkowa alternatywa wobec dań mięsnych. Zmiana wynika z nowelizacji przygotowanej przez Ministerstwo Zdrowia i zacznie obowiązywać od nowego roku szkolnego.
To odpowiedź na realny problem — niemal 30 procent dzieci i młodzieży zmaga się z nadwagą. Na talerzach uczniów ma się więc pojawić więcej strączków, warzyw i pełnych zbóż, a mniej cukru w kubkach. Najmocniej zmieni się jednak coś, czego nie widać na pierwszy rzut oka: woda ma zastąpić słodkie napoje.
Nowe przepisy kończą prowizoryczne „zastępstwa” w stylu ziemniaków z surówką. W dniu, gdy w jadłospisie jest mięso, stołówka musi podać także wariant bezmięsny. A przynajmniej raz w tygodniu cała propozycja obiadowa będzie w pełni roślinna i oparta o nasiona roślin strączkowych. Jak podaje resort zdrowia, „co najmniej raz w tygodniu posiłek obiadowy w pełni roślinny” — to jeden z twardych wymogów. Dodatkowo minimum dwa razy w tygodniu zupy mają być gotowane na wywarach warzywnych, nie mięsnych.
Zmiany nie kończą się na drugim daniu. W kubkach uczniów i przedszkolaków ma królować woda, a nie dosładzane napoje — szkoły ograniczą ilość dodawanego cukru przy przygotowaniu napojów. W zakupach trzeba będzie preferować produkty sezonowe i lokalne, co ułatwia planowanie kosztów i skraca łańcuch dostaw. Pojawia się też możliwość zamiany produktów mlecznych na ich roślinne odpowiedniki tam, gdzie to żywieniowo uzasadnione. Większy nacisk przepisy kładą na pełnoziarniste produkty zbożowe — czyli pieczywo, makarony i kasze, które sycą na dłużej.
W Bydgoszczy łatwiej będzie te standardy wdrożyć w praktyce, bo we wszystkich przedszkolach i szkołach podstawowych prowadzonych przez miasto działają tradycyjne kuchnie. Co ważne — żadne przedszkole ani żadna szkoła podstawowa prowadzone przez miasto Bydgoszcz nie korzysta z usług cateringowych. To znaczy, że jadłospisy i zakupy można korygować na bieżąco, bez negocjowania zmian z zewnętrznym dostawcą.
Co to oznacza dla rodziców i uczniów? Gdy w menu pojawia się mięso, tego samego dnia będzie dostępny pełny, bezmięsny wariant obiadu — bez proszenia i pisemnych wniosków. A w jeden wybrany dzień tygodnia cała oferta obiadowa będzie roślinna. Dla części rodzin to wygoda i spójność z domowymi nawykami, dla wszystkich — większy wybór i przewidywalność jadłospisu.
Zmiany wpisują się w szerszy trend miejskiego żywienia: więcej wody zamiast słodzonych napojów, więcej błonnika zamiast pustych kalorii, a w zakupach — sezonowość i lokalność. W praktyce w stołówkach przy szkolnych korytarzach usłyszymy częściej bulgot wywaru warzywnego niż rosół, a na talerzach obok kotleta pojawi się alternatywa z soczewicy, ciecierzycy czy fasoli.
Pierwsze roślinne dni tygodnia i nowe, zdrowsze napoje zobaczymy w jadłospisach od nowego roku szkolnego. To wtedy w bydgoskich kuchniach szkolnych — od SP 10 po najmniejsze przedszkola — wejdą w życie nowe receptury i schematy zakupów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze