Na zielonych dachach z 1939 roku przy DAG Fabrik Bromberg w Bydgoszczy rusza pilotaż, który sprawdzi, jak dzikie pszczoły radzą sobie wysoko nad ziemią. Projekt dr Anny Sobieraj-Betlińskiej z Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego finansuje Narodowe Centrum Nauki.
Rząd dachów porośniętych darnią pamiętającą 1939 rok to dziś najbardziej niezwykłe „łąki” w mieście. Właśnie tam, na obiektach DAG Fabrik Bromberg w Bydgoszczy, zespół Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego rusza z badaniami, które mają odpowiedzieć, jak dzikie pszczoły radzą sobie kilkanaście metrów nad ziemią i w warunkach odciętych od codziennej ingerencji człowieka.
Projekt prowadzi dr Anna Sobieraj-Betlińska z Katedry Biologii Środowiska, Wydziału Nauk Biologicznych, Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. Jej działanie zostało zakwalifikowane do finansowania przez Narodowe Centrum Nauki w konkursie MINIATURA 10. Przyznana dotacja to 15 565 zł — środki na pilotaż, który ma dostarczyć pierwszego, solidnego zestawu danych o pszczołach zasiedlających wieloletnie zielone dachy.
Badania obejmą zielone dachy ziemne założone w 1939 roku na terenie dawnej niemieckiej fabryki materiałów wybuchowych DAG Fabrik Bromberg. Te konstrukcje powstały jako wojskowy kamuflaż, a przez ponad osiem dekad natura pracowała tu w swoim tempie, bez planowania i pielęgnacji. Taki układ to rzadkość: dotychczas nauka skupiała się głównie na „młodych” realizacjach — zwykle użytkowanych krócej niż 20 lat — więc tak długowieczny system dachów tworzy unikatowe laboratorium pod gołym niebem.
Przez pełen sezon aktywności owadów badaczka rozmieści pułapki barwne na 10 wybranych dachach oraz na poziomie gruntu w ich sąsiedztwie. Taki układ pozwoli porównać liczebność i skład gatunkowy pszczół z wysokości i z ziemi — w tych samych warunkach pogodowych i w tym samym czasie. Pojawi się też równie ważny kontekst środowiskowy: dostępność roślin, z których owady czerpią pokarm, oraz właściwości podłoża — jego wilgotność, twardość i głębokość. Jak poradzą sobie gatunki gniazdujące w ziemi, gdy pod stopami zamiast łąki mają strop dawnej hali? Odpowiedzi przyniesie właśnie analiza parametrów podłoża i obecności roślin pokarmowych.
Zebrane dane będą pierwszym tak szczegółowym portretem dzikich zapylaczy na wieloletnich, historycznych dachach. To badania pszczół w Bydgoszczy z myślą o porównaniu warunków „nad” i „na” poziomie gruntu — i o weryfikacji, czy dachy po dekadach faktycznie tworzą dla owadów gorsze, czy może lepsze siedliska. Wyniki uzyskane tutaj posłużą jako fundament do większego, międzynarodowego przedsięwzięcia badawczego, zapowiadanego do rozszerzenia na Gdańsk, Białystok i Warszawę.
To właśnie w tym miejscu padną odpowiedzi, których brakowało w dotychczasowych publikacjach — a każdy kolejny sezon może dopisywać nowe rozdziały tej historii.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze