Poranny ruch w Fordonie w Bydgoszczy wstrzymał pożar autobusu na skrzyżowaniu Akademickiej i Rejewskiego. Jak informuje TVP3 Bydgoszcz, pojazd spłonął doszczętnie, a pasażerowie zdołali wyjść na czas.
Gęsty dym stanął nad skrzyżowaniem ulicy Akademickiej i Rejewskiego w czwartek rano, 16 lipca 2026. Ogień objął miejski autobus i w kilka minut strawił całe nadwozie — na jezdni został niemal sam szkielet. To miejsce newralgiczne dla Fordonu, więc kierowcy i pasażerowie utknęli w korkach.
O pożarze mówili mieszkańcy okolicznych osiedli. Kłęby były widoczne nawet z wyższych pięter bloków na Przylesiu i Bajce. Płomienie pojawiły się w pojeździe po siódmej rano i szybko się rozprzestrzeniły. Przyczyna nie jest jeszcze znana — ogień poszedł po całym autobusie, zanim zdążył dotrzeć do niego ciężki sprzęt gaśniczy.
Na miejsce jako pierwsi dojechali fordońscy strażacy z Jednostki Ratowniczo‑Gaśniczej nr 2 w Bydgoszczy. Podali pianę i odcięli ogień od newralgicznych elementów, ale z pojazdu niewiele dało się uratować. Najważniejsze — nikt nie ucierpiał. Pasażerowie i kierowca opuścili autobus, zanim płomienie weszły do przestrzeni pasażerskiej.
Pożar autobusu w Fordonie spowodował poważne utrudnienia na dojeździe do węzła przy Rejewskiego i na odcinku Akademickiej, którym zwykle rozładowuje się poranny ruch. Gdy działania gaśnicze dobiegały końca, na skrzyżowaniu wciąż trwało zabezpieczanie miejsca i porządkowanie jezdni po akcji.
Według wstępnych relacji płomienie były tak intensywne, że rozerwały poszycie i instalacje — stąd obraz całkowitego wypalenia. Na skrzyżowaniu Akademickiej i Rejewskiego zostały jedynie zwęglone elementy konstrukcji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze