Producenci części motoryzacyjnych powiększyli w rok zaległości do 310,7 mln zł (+15,4 proc.), gdy handel i serwisy hamują wzrost długu. To ważny sygnał także dla firm z Bydgoszczy — wynika z analizy BIG InfoMonitor i Biura Informacji Kredytowej.
Rynek działa nierówno: produkcja „łapie zadyszkę”, a sprzedaż i serwis trzymają kurs. Najnowsze zestawienie Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz danych o opóźnionych zobowiązaniach kredytowych z Biura Informacji Kredytowej (BIK) pokazuje, że zaległości w motoryzacji w Polsce rosną głównie po stronie producentów części, podczas gdy dealerzy i warsztaty notują wyraźne uspokojenie.
W ciągu roku zaległości producentów części i akcesoriów — PKD 293 — wzrosły o 15,4 proc., do 310,7 mln zł. Cała produkcja pojazdów, przyczep i naczep (PKD 29) urosła pod względem zaległości od czerwca 2023 do czerwca 2026 ponad pięciokrotnie: z 62,7 mln zł do 344,5 mln zł. Odpowiedzialność za ten skok jest skoncentrowana: w latach 2025–2026 podproducenci części generowali ponad 90 proc. długu całego PKD 29.
Równolegle rośnie odsetek firm z problemami płatniczymi w PKD 29 (z 5,6 do 6,4 proc. w 2026 r.), a jeszcze mocniej w produkcji pojazdów (PKD 291: z 9,2 do 12,2 proc.) i nadwozi (PKD 292: z 7,6 do 9,1 proc.). W samym PKD 293 udział dłużników wrócił do 4,0 proc. — sprzed czterech lat — ale ich łączna kwota zadłużenia jest dziś wielokrotnie wyższa.
„Producenci części znajdują się dziś na pierwszej linii frontu globalnych przetasowań” — mówi dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor i BIK.
W handlu i naprawie pojazdów (PKD 45) zaległości na koniec czerwca 2026 r. wyniosły 1,22 mld zł. Dynamika wzrostu wyhamowała: po +5,11 proc. (2023–2024) i +1,45 proc. (2024–2025) w ostatnich 12 miesiącach to już tylko 0,55 proc.. W sprzedaży pojazdów (PKD 451) ścieżka podobna — od 7,68 proc. do 1,27 proc. rok do roku. W sprzedaży części (PKD 453) łączna kwota zaległości jest dziś o 16,7 proc. niższa niż cztery lata temu.
Różnice widać też na poziomie firmy. Średnia zaległość nierzetelnego dłużnika w produkcji pojazdów to 1,49 mln zł, a w handlu i naprawie — 90 tys. zł. W ostatnim roku producenci części zwiększyli dług o 15,4 proc., podczas gdy firmy handlujące częściami zanotowały spadek o 2,9 proc.
Związek Polskiego Leasingu podaje, że w pierwszym półroczu 2026 r. firmy leasingowe sfinansowały aktywa za 62 mld zł (+10 proc. r/r). Pojazdy mają największy udział w tym rynku — około 75 proc. wartości finansowanych aktywów — a wartość ich finansowania urosła o 12,1 proc. rok do roku. To sygnał, że popyt inwestycyjny po stronie użytkowników aut i floty trzyma się mocno, mimo kłopotów po stronie wytwórców komponentów.
Na kondycję producentów części wpływa otoczenie: słabszy popyt w części krajów UE, rosnąca konkurencja z Chin i wysokie koszty zmian technologicznych. Raport Związku Przedsiębiorców i Pracodawców oraz Ośrodka Studiów Wschodnich, przygotowany przy udziale Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych, wskazuje m.in. na roczną nadwyżkę handlową Chin przekraczającą bilion dolarów oraz odpływ z europejskiego przemysłu wartości dodanej w 2025 r. szacowany na 87 mld euro — z czego 11,4 mld euro przypada na polską gospodarkę. W Polsce zagrożonych może być nawet 45 tys. miejsc pracy, szczególnie w bateriach i komponentach. Te liczby nie przesądzają o przyczynach każdej zaległości, ale dobrze opisują warunki, w których dziś działają dostawcy części.
Dla kontraktujących z branżą wniosek jest praktyczny: ryzyko trzeba oceniać „z lupą”, segment po segmencie. Producenci, dealerzy i warsztaty funkcjonują w różnych warunkach — co najlepiej pokazuje kontrast: średnio 1,49 mln zł długu na dłużnika w produkcji wobec 90 tys. zł w handlu i naprawie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze