Najpierw 15 tysięcy widzów w antycznej arenie, dwa miesiące później — bydgoska scena. Thaddeus Strassberger szykuje finał igrzysk i premierę Donizettiego w Operze Nova.
Ten sam reżyser odpowiada za wielki finał olimpijski i świeżą odsłonę operowego klasyka — a to rzadko się zdarza. Thaddeus Strassberger przygotowuje w Weronie widowisko zamykające zimowe igrzyska Milano–Cortina, a w kwietniu pokaże premierę Łucja z Lammermoor w Operze Nova w Bydgoszczy.
Strassberger nazwał olimpijskie widowisko „Piękno w działaniu”. Zapowiedź jest konkretna: miks opery, muzyki, tańca, kina, designu i nowej technologii — wszystko jednego wieczoru i w jednym miejscu. Sceną jest rzymski amfiteatr zbudowany około 30 r. n.e. przy Piazza Bra. Dawniej oglądano tam walki gladiatorów dla 30 tys. osób, od 1913 roku działa tu największa na świecie opera pod gołym niebem z widownią na 15 tys. miejsc.
Bydgoska realizacja dzieła Gaetana Donizettiego przeniesie nas do Szkocji — to historia miłości Łucji i Edgara z dwóch zwaśnionych rodów. Za koncepcję odpowiada Strassberger jako reżyser oraz autor scenografii i kostiumów. Jego wizję zobaczymy na scenie Opery Nova.
Premiera podczas Bydgoskiego Festiwalu Operowego odbędzie się 25 i 26 kwietnia. Kolejne przedstawienia zaplanowano na 21, 22 i 23 maja. Bilety są już dostępne w systemie Opery Nova: bilety.operanova.bydgoszcz.pl.
Thaddeus Strassberger to Amerykanin z włoskimi i czirokeskimi korzeniami, ceniony reżyser i scenograf. Najpierw poprowadzi olimpijskie „Piękno w działaniu” w Weronie, a po dwóch miesiącach przeniesie uwagę na Bydgoszcz — tu pokaże „Łucję”, z własnymi kostiumami i dekoracjami.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze