80 procent uczestników pilotażu deklarowało chęć rzucenia palenia. Ministerstwo Zdrowia uruchamia ogólnokrajowy przesiew z użyciem niskodawkowej tomografii, a WHO przypomina o Dniu bez Tytoniu 31 maja.
Od 1 października Ministerstwo Zdrowia wprowadza ogólnokrajowy program badań przesiewowych raka płuca. Badania mają wykrywać chorobę na wczesnym, bezobjawowym etapie dzięki niskodawkowej tomografii komputerowej (NDTK). Stawka jest konkretna: resort celuje w redukcję zgonów o 12–28%, co dla tysięcy rodzin oznacza więcej czasu i szansę na leczenie radykalne.
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) akcentuje w tym roku „demaskowanie atrakcyjności” nowych wyrobów nikotynowych. E‑papierosy, tytoń podgrzewany czy saszetki nikotynowe bywają reklamowane jako „łagodniejsze” — młodzi widzą kolorowe opakowania i słodkie smaki. Przekaz ekspertów jest jednak jednoznaczny: „Każdy produkt z nikotyną szkodzi i uzależnia” — podkreśla prof. Łukasz Balwicki, kierownik Centrum Profilaktyki Nikotynowej UCK i krajowy konsultant w dziedzinie zdrowia publicznego.
Dr n. med. Małgorzata Czajkowska‑Malinowska, krajowa konsultantka w dziedzinie chorób płuc, przypomina, że uzależnienie wymaga wsparcia medycznego i otoczenia — nie stygmatyzacji. „Każda próba rzucenia to krok ku zdrowiu” — mówi. Ten akcent pada w chwili, gdy program przesiewowy dostaje zielone światło i łączy profilaktykę na dwóch torach: edukacji i realnego dostępu do badania.
Rak płuca to dziś najczęstsza przyczyna zgonów onkologicznych w Polsce (Krajowy Rejestr Nowotworów 2024). Rokowania pogarsza późne rozpoznanie, a prognozy przewidują do 32,5 tys. nowych zachorowań rocznie do 2029 r. W pilotażu wczesnego wykrywania w makroregionie północnym z lat 2020–2023 przebadano ponad 3 tys. osób. W ankietach wyszło, że osoby uzależnione paliły średnio 21 papierosów dziennie, a ich obciążenie wynosiło 36 paczkolat.
„Aż 80 proc. badanych chce rzucić palenie. Mamy o kogo walczyć” — mówi prof. Witold Rzyman, kierownik Katedry Chirurgii Klatki Piersiowej Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego i krajowy konsultant w tej dziedzinie. To zdanie nakreśla sens uruchamianego programu: szybkie wykrycie guza i natychmiastowe skierowanie na leczenie oraz jednoczesne wsparcie w terapii uzależnienia.
Program obejmie kobiety i mężczyzn w wieku 55–74 lata. Warunkiem jest status palacza obecnego lub byłego, z ekspozycją co najmniej 20 paczkolat i 15 lat maksymalnej abstynencji tytoniowej. To grupa największego ryzyka, dlatego badania będą prowadzone w wyspecjalizowanych ośrodkach spełniających kryteria kadrowe i techniczne. Po NDTK pacjent otrzyma jasne zalecenia — od kontroli po skierowanie na dalszą diagnostykę i leczenie, jeśli będzie potrzeba.
Ważny element to interwencja antynikotynowa. Każda osoba aktywnie paląca zostanie objęta poradnictwem z możliwością wdrożenia leczenia uzależnienia. Ten dwutorowy model — obrazowanie o niskiej dawce promieniowania plus wsparcie bez odpychania pacjenta — ma zwiększyć odsetek terapii radykalnych i poprawić 5‑letnie przeżycia. To również inwestycja systemowa, którą minister zdrowia Jolanta Sobierańska‑Grenda nazywa „inwestycją w zdrowie obywateli i przyszłość systemu”.
Program badań przesiewowych raka płuca w Polsce wpisuje się w kierunek wyznaczony Narodową Strategią Onkologiczną 2020–2030 i europejską praktyką — podobne rozwiązania wdrażają Chorwacja, Czechy i Niemcy. Resort zdrowia zapowiada uruchomienie badań w skali kraju, a najbliższe miesiące pokażą, jak szybko ośrodki osiągną docelową przepustowość i jak szeroko pacjenci sięgną po ścieżkę kwalifikacji.
WHO dorzuca dziś prosty drogowskaz — 31 maja, w Światowy Dzień bez Tytoniu, mówi: żadna forma nikotyny nie jest „bezpieczna”. A gdy od jesieni ruszy program badań przesiewowych raka płuca, ten komunikat będzie miał swój systemowy ciąg dalszy — badanie NDTK, szybka decyzja terapeutyczna i wsparcie w zerwaniu z nałogiem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze