Reklama

MŚ debat w Bristolu: trójka z Bydgoszczy, pierwszy start Polski


Michał Barański, Amelia Grabska i Sara Czarnota wrócili z World Individual Debating and Public Speaking Championships w Bristolu. To pierwszy w historii start reprezentacji Polski w tym konkursie.


W Bydgoszczy znają ich z korytarzy VI LO im. Jana i Jędrzeja Śniadeckich oraz IX LO im. Tadeusza Nowakowskiego. Teraz wracają z najważniejszej młodzieżowej areny wystąpień publicznych na świecie — 12–17 kwietnia rywalizowali w Bristolu podczas Mistrzostw Świata w Debatach Indywidualnych i Przemawianiu Publicznym (WIDPSC), w gronie około 300 uczestników z USA, RPA, Maroka i Korei Południowej.

Pierwsza reprezentacja Polski na WIDPSC — z bydgoskich liceów

To był debiut kraju na tej scenie: pierwsza reprezentacja Polski w historii WIDPSC powstała po rekrutacji przeprowadzonej przez Poland Debate Academy. Do składu wyłoniono trójkę z Bydgoszczy — Michała Barańskiego i Amelię Grabską z VI LO oraz Sarę Czarnotę z IX LO. Dla nich to międzynarodowy start numer jeden, dla miasta — moment, który ustawia poprzeczkę wyżej. Ten start na MŚ debat Bydgoszcz będzie wspominać długo.

Reklama

Bristol 12–17 kwietnia: 300 osób i wymagające formaty

Turniej nie wybaczał przypadkowości. Uczestnicy przechodzili przez różne konkurencje: od debat improwizowanych, przez przemówienia perswazyjne, po wystąpienia typu after-dinner speaking. Były też mowy impromptu — przygotowania trwały zaledwie kilkadziesiąt minut, a potem trzeba było stanąć i mówić. W takim rytmie liczą się nie tylko argumenty, ale i tempo myślenia, oddech oraz punktualna puenta.

Tygodnie pracy i indywidualna gra w międzynarodowych parach

Za wynikiem stały miesiące regularnych przygotowań — treningi co tydzień, systematyka i powtarzane ćwiczenia. W Bristolu, choć tworzyli wspólny polski zespół, startowali indywidualnie, losując partnerów z różnych krajów. „Poziom rywalizacji był naprawdę wysoki, dlatego wszystkie osiągnięte wyniki należy uznać za bardzo dobre” — podkreślają uczestnicy.

Reklama

Lodowaty poranek przed pierwszą rundą, szybkie ustalenia z nowym partnerem, kartka notatek i stoper — tak wyglądał ich dzień. A po rundach: rozmowy z rówieśnikami z całego świata i wymiana kontaktów, która zostaje na dłużej niż sama punktacja.

W przerwach od rywalizacji wyjęli z plecaka miejską flagę i nie wstydzili się jej pokazać. To drobny gest, ale czytelny: są z Bydgoszczy i chcą, by było to widać. Wyjazd, który zaczął się w szkolnych salach i cotygodniowych sparingach, zamknął się obrazem biało-czerwonych barw obok bydgoskich kolorów na brytyjskich ulicach.

Reklama

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo TakajestBydgoszcz.pl




Reklama