Policja rusza z kampanią „Łapki na kierownicę” w ramach programu „Na drodze – patrz i słuchaj”. W całym kraju działania wspiera aplikacja Yanosik i sieć ekranów LED Screen Network.
Kilka sekund z oczami w telefonie i samochód przesuwa się o kilkadziesiąt metrów bez pełnej kontroli. To ten ułamek chwili, na który uderza policyjna akcja „Łapki na kierownicę” – kolejna odsłona działań profilaktycznych „Na drodze – patrz i słuchaj”. W marcu Policja łączy siły z firmą Yanosik i Screen Network, żeby przypomnieć kierowcom: ręce na kole, oczy na drogę, telefon odkładamy.
Użytkownicy aplikacji Yanosik dostaną w trakcie akcji krótkie zadania o bezpiecznym prowadzeniu – m.in. o właściwym trzymaniu rąk na kierownicy. Za bezbłędne odpowiedzi przewidziano Certyfikat Odpowiedzialnego Kierowcy. To prosta, szybka forma sprawdzenia nawyków i sygnał, że koncentracja za kółkiem zaczyna się od prostych decyzji: nie odpisuję, nie sięgam po telefon, prowadzę.
Screen Network wzmacnia przekaz kampanii – przez cały marzec na ekranach LED w całym kraju wyświetlany jest spot „Łapki na kierownicę”. Krótkie wideo przypomina o skutkach rozproszenia: spóźniona reakcja, za długa droga hamowania, brak szansy na uniknięcie kolizji. To komunikat, który trudno zignorować, gdy świeci tuż nad ulicą.
Trzonem akcji pozostaje jedno: uświadomić konsekwencje jazdy z odciągniętą uwagą. Policja podkreśla, że celem jest zmiana codziennych nawyków kierowców – mniej telefonu, więcej skupienia – co realnie zmniejsza ryzyko wypadków i stłuczek. „Łapki na kierownicę” łączy edukację na ekranie z interaktywną formą w smartfonie, żeby trafić do kierowcy tam, gdzie jest: w aucie i online.
Akcja trwa w marcu i jest częścią szerszego programu profilaktycznego „Na drodze – patrz i słuchaj”. Jeśli korzystasz z Yanosika, sprawdzisz się w quizie; jeśli patrzysz na miasto, zobaczysz spot. Droga nagradza skupienie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze