Na scenie Teatru Kameralnego w Bydgoszczy kwiecień przyniesie muzyczną „Dżumę” w reżyserii Wojciecha Kościelniaka, impro „Rewers” w Domku Rybaka, spektakl dla najnajów „Ono” i monodram z piosenkami Anny Jantar. Rozkład jazdy jest gęsty, a terminy rozpisane od 9 do 26 kwietnia.
W Bydgoszczy w Teatrze Kameralnym kwietniowy program zacznie się ostro: najpierw 9.04 o 19:00 impro „Rewers” w Domku Rybaka, a dzień później — muzyczna „Dżuma”. Od rana po wieczór, w tygodniu i w weekend, repertuar rozpisano tak, by złapać i poranne grupy, i widzów po pracy. To miesiąc dla różnych wrażliwości: od geometrii i kolorów dla maluchów po egzystencjalną opowieść z chórem i ruchem.
Muzyczną adaptację powieści Alberta Camusa firmuje Wojciech Kościelniak — reżyser znany z „Quo vadis”, „Chłopów”, „Hair”, „Wiedźmina”, „Lalki” i „Kombinatu”. Po „Chłopcach z Placu Broni”, którzy debiutowali na tej scenie, twórca sięga po historię zamkniętego miasta i ludzi wystawionych na próbę. Organizatorzy zapowiadają emocje gęste jak dym nad orkiestrą: „Zobaczycie. Poczujecie. I może nie będziecie chcieli wychodzić z teatru” — zapowiadają. Grane będzie 10.04 (10:00 i 19:00), 11–12.04 (16:00), 15–16.04 (10:00) oraz 17.04 (10:00 i 19:00). Jeśli szukasz mocnego tytułu na wieczór — tu dramaturgia spotyka śpiew i taniec w jednym kadrze.
To trzy historie zagrane wspak. Najpierw końcówka, później cofka aż do pierwszego impulsu. Brzmi przewrotnie? Bo takie właśnie jest „Rewers” — łamie nawykowe myślenie o czasie, miesza pamięć i logikę. Publiczność dostaje gimnastykę dla mózgu, a aktorzy — tor do szybkiej jazdy bez hamulców. Jeden wieczór, jedna godzina: 09.04 o 19:00 w Domku Rybaka.
Scena zmienia się tu w miękki, geometryczny plac zabaw. Z jednej strony bohater koła, z drugiej — kwadratu, a między nimi początkowa rezerwa, która zamienia się w wspólne budowanie. „Ono” zaproszone jest dla widzów w wieku 1–4 lata. Słów jest mało, za to dużo kolorów, kształtów i harmonijnych dźwięków. Najważniejsze: mali widzowie nie siedzą wyłącznie w fotelach — interakcja i sensoryka są wpisane w bieg spektaklu. Zagrają 11–12.04 o 12:00.
„Tylko mnie poproś do tańca” to spotkanie dwóch muzycznych światów. Prywatka z lat 70., pulsujący klub XXI wieku i jedna łącząca je siła — ludzka natura. Katarzyna Kłaczek, aktorka i pomysłodawczyni monodramu, buduje opowieść piosenkami Anny Jantar: znajome przeboje mieszają się z nowymi interpretacjami. Format jest zwarty: 45 minut bez przerwy. Twórcy wskazują także granicę wieku widzów: 16+. Zobaczymy 25–26.04 o 17:00.
Repertuar rozpisany na poranki, popołudnia i wieczory to ukłon w stronę widzów o różnych grafikach dnia. Dla rodzin i opiekunów maluchów — południowe „Ono”. Dla szkół i grup — poranne terminy „Dżumy”. Dla tych, którzy chcą wyjść po pracy — wieczorne grania w środku tygodnia i w weekend. To praktyka, która coraz częściej pojawia się na bydgoskich scenach — więcej godzin to większa szansa, że każdy znajdzie swoje okno.
Jeśli chcesz ułożyć swój kwietniowy plan, zacznij od twardych danych: „Rewers” 9 kwietnia w Domku Rybaka, „Dżuma” w blokach 10–17 kwietnia (z porankami i wieczornymi pokazami), „Ono” dla najnajów 11–12 kwietnia o 12:00, a na finał miesiąca — monodram 25–26 kwietnia o 17:00. Teatr Kameralny w Bydgoszczy układa tu miesiąc, w którym spotka się kilka pokoleń i kilka języków sceny.
To nie tylko lista tytułów. To cztery różne sposoby patrzenia na scenę — od egzystencjalnego musicalu po impro przeciw zegarowi. A kwiecień daje rzadką okazję, by zobaczyć to wszystko niemal „tydzień w tydzień”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze