W Bydgoszczy koszykarze Enea Abramczyk Astorii nie pozostawili wątpliwości: pokonali Żubry Abakus Okna Białystok 99:65, jako pierwsi w lidze sięgając po dziesiąte zwycięstwo i umacniając pozycję lidera.
To był ten wieczór, kiedy w Bydgoszczy wszystko zagrało. Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz, klub występujący w Bank Pekao S.A. I lidze mężczyzn, rozprawił się z Żubrami Abakus Okna Białystok 99:65 i dołożył do konta już dziesięć zwycięstw w sezonie. Co ważne, punkty zdobył każdy z gospodarzy, który pojawił się na parkiecie.
Rywale z Podlasia przyjechali w zaledwie ośmiu zawodników, ale długo walczyli, ile starczyło sił. Drużynę Żubrów prowadzi trener Dawid Malinowski, a pierwszy akcent meczu należał do ich strzelca, Karola Kutty. Chwilę później bydgoszczanie rozkręcili jednak ofensyjną maszynę – po serii trafień zza łuku w wykonaniu Martyce’a Kimbrougha, Karola Gruszeckiego i Marcina Nowakowskiego zrobiło się 14:5 i szkoleniowiec gości szybko poprosił o czas.
Astoria przestawiła obronę na ustawienie strefowe, co dodatkowo utrudniło życie przyjezdnym. Co prawda Benjamin Didier-Urbaniak odpowiadał z dystansu, a po naszych błędach kilka łatwych punktów dołożył Krystian Tyszka, ale premierowa kwarta i tak skończyła się wynikiem 24:19. W drugiej odsłonie na parkiecie pojawił się środkowy Adam Kemp z Astorii, a goście, szukając oddechu, rzucali głównie z dystansu – w pewnym momencie mieli tylko 3/16 za trzy. Po dwóch wolnych Jakuba Andrzejewskiego przewaga gospodarzy urosła do czternastu oczek, a przerwa przyszła przy solidnym 47:32.
Po zmianie stron Żubry jeszcze próbowały, lecz akcja 2+1 w wykonaniu Patryka Kędla ustawiła rytm trzeciej kwarty – na tablicy pojawiło się 64:41. Dwie kolejne trójki Martyce’a Kimbrougha powiększyły dystans do 77:43, a przed ostatnią częścią gry było już 77:50. Czwarta kwarta to spokojna kontrola i wygrana gospodarzy także w tym fragmencie, co zamknęło spotkanie rezultatem 99:65.
W statystykach najjaśniej świecił Martyce Kimbrough z 23 punktami. Patryk Kędel dorzucił 15 oczek i 10 zbiórek, Karol Gruszecki – 11. Z ławki skutecznie weszli Wojciech Dzierżak (12), Jakub Andrzejewski (10), Mikołaj Kachelski (8), a także Mikołaj Jamiołkowski (6), Adam Kemp (4), Bartosz Ptak (2). W pierwszej piątce punktowali jeszcze Karol Kamiński (5) i Marcin Nowakowski (3). Dla Żubrów najlepsi byli Karol Kutta (18), Krystian Tyszka (13) i Roman Janik (12); ponadto trafiali Benjamin Didier-Urbaniak (6), Yevhen Balaban (4), Cezary Karpik (5), Rafał Szpakowski (4) i Łukasz Klawa (3).
Ćwiartki układały się po myśli bydgoszczan: 24:19, 23:13, 30:18, 22:15. A na koniec – mały lokalny dopisek. Bywało, że ekipy w podobnie wąskim składzie potrafiły sprawić w „Łuczniczce” psikusa, jak Noteć Inowrocław. Tym razem Astoria nie puściła niczego – od pierwszych minut do ostatniego gwizdka.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze