Edukacja coraz mocniej obciąża budżety domowe w regionie bydgoskim. Już nie tylko wyprawka i podręczniki stanowią wyzwanie – w ciągu roku rodzice muszą sięgać głębiej do portfela, a rosnące koszty nauki stawiają ich przed trudnymi decyzjami. Dane pokazują, że problem narasta i dotyka zarówno rodziny, jak i instytucje edukacyjne.
Wydatki szkolne nie kończą się na plecaku i zeszytach - tu wsparciem może być program rządowy Dobry Start. Z biegiem miesięcy pojawiają się kolejne koszty – korepetycje, zajęcia sportowe czy kursy językowe. Coraz więcej rodzin rezygnuje właśnie z tych wydatków, bo nie stać ich na wszystko naraz. Tylko 7 procent badanych odkłada specjalnie na edukację dzieci. Dla porównania, na wakacje oszczędza 17 procent, a na zdrowie 15 procent. Widać więc, że nauka pozaszkolna nie jest priorytetem finansowym.
Z badań wynika również, że polskie gospodarstwa domowe odkładają mniej niż w innych krajach UE. Stopa oszczędności wynosi jedynie 9,8 procent, co plasuje Polskę na jednym z najniższych miejsc we Wspólnocie.
Dane BIG InfoMonitor i BIK pokazują, że łączna kwota zadłużenia sektora edukacji spadła o blisko 5 mln zł i na koniec czerwca 2025 roku wyniosła 283 mln zł. Liczba firm, które nie regulują zobowiązań w terminie, zmniejszyła się do 3729. To sygnał poprawy w skali całego sektora.
Inaczej wygląda sytuacja w edukacji pozaszkolnej. Łączne zaległości wzrosły do 194,2 mln zł, czyli o 4,5 mln zł więcej niż rok wcześniej. Liczba dłużników zwiększyła się o 23 i obecnie wynosi 3106. To właśnie w tej branży – obejmującej szkoły językowe, zajęcia sportowe, artystyczne i korepetycje – widać skutki rezygnacji rodziców z dodatkowych wydatków.
Co trzecia rodzina ograniczyła szkolne wydatki w trakcie roku. Najczęściej z listy wypadają płatne zajęcia dodatkowe (12 procent), korepetycje i szkolne wycieczki (po 9 procent). Również dobrowolne składki szkolne są coraz częściej pomijane – 9 procent rodziców zrezygnowało z tego wydatku. Ograniczenia te wpływają zarówno na firmy edukacyjne, jak i na możliwości rozwojowe uczniów.
Ostatnie lata pokazują, jak zmieniają się trendy w finansowaniu nauki. Podczas pandemii korepetycje przeżywały boom, dziś natomiast to właśnie one najczęściej są ograniczane. Jedno jest pewne – to rodzice ponoszą ciężar rosnących kosztów edukacji. W regionie bydgoskim wielu z nich musi decydować, czy inwestować w dodatkowe formy nauki, czy skupić się na codziennych potrzebach. Z każdym rokiem udźwignięcie tych kosztów staje się coraz trudniejsze.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze