W Smukale na północy Bydgoszczy poziom Brdy spadł tak nisko, że w korycie odsłaniają się rośliny, a mieszkańcy zgłaszają śnięte ryby i uciążliwy fetor. Enea Nowa Energia sp. z o.o. odpowiada, że to efekt suszy i pracy zgodnej z uzgodnieniami z Wodami Polskimi — jak informuje Gazeta Pomorska.
Smukała i odcinek Brdy między ulicą Smukalską a Janowem: tu mieszkańcy zauważają najniższe od dawna stany wody. W korycie widać odsłonięte rośliny, a w upale — jak relacjonują — pojawia się nieprzyjemny zapach rozkładającej się roślinności. To codzienna trasa spacerów i dojazdów wielu osób z północnych osiedli, dlatego skargi spływają regularnie.
Zarzuty kierowane są do Enei Nowa Energia sp. z o.o. (Grupa Enea), która zarządza Elektrownią Wodną Smukała. Część mieszkańców wiąże niski stan Brdy w Smukale z ograniczaniem przepływu na potrzeby pracy elektrowni i wskazuje na skutki środowiskowe: śnięte ryby, spadek tlenu w wodzie i ryzyko degradacji nadbrzeżnej flory i fauny.
Za nadzór nad zasobami wodnymi i samym ciekiem odpowiada Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie — Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Bydgoszczy. To z Wodami Polskimi operator uzgadnia sposób prowadzenia gospodarki wodnej, zwłaszcza w okresach niskich przepływów.
Spółka przedstawia inną diagnozę. Łukasz Czapliński, koordynator do spraw public relations w Departamencie Komunikacji Enei, przekazał, że elektrownie wodne zarządzane przez Eneę Nowa Energia pracują w granicach obowiązujących pozwoleń wodnoprawnych. Dodał, że na poziom rzek wpływają aktualne warunki hydrologiczne, w tym utrzymująca się susza hydrologiczna, a zasady zrzutów i piętrzenia są na bieżąco uzgadniane z Wodami Polskimi zgodnie z przepisami.
Według Czaplińskiego do spółki nie trafiły zgłoszenia ani informacje o śnięciach ryb czy innych negatywnych skutkach w rejonie Smukały. Firma ma na bieżąco monitorować sytuację i pozostawać w stałym kontakcie z zarządcą wód w Bydgoszczy.
Elektrownia Wodna Smukała ma wieloletnią historię. Pierwszy obiekt w tym miejscu działał pod koniec XIX wieku, a obecny kompleks, po wojennych zniszczeniach i niedokończonych pracach okupacyjnych, uruchomiono w 1951 roku. Dziś operatorem jest Enea Nowa Energia sp. z o.o., a wszelkie ruchy na jazie i zaporze odbywają się w reżimie pozwolenia wodnoprawnego i w porozumieniu z Wodami Polskimi.
Spółka utrzymuje, że nie odnotowała formalnych zgłoszeń o pogorszeniu stanu środowiska na Brdzie w Smukale i deklaruje dalszy, bieżący monitoring oraz współpracę z Wodami Polskimi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze