Nowe badanie BIG InfoMonitor i BIK nie zostawia złudzeń: 26% firm widzi ryzyko zakończenia działalności w 2026 roku, a już teraz wielu przedsiębiorców sygnalizuje realne kłopoty. Najwięcej obaw jest w przemyśle, handlu i budownictwie.
To nie jest pojedynczy sygnał, lecz cała tablica ostrzegawcza. Z badania przygotowanego dla BIG InfoMonitor i BIK wynika, że aż 26 proc. firm obawia się, że w 2026 roku zamknie działalność. Co więcej, w bieżącym roku o realnym zagrożeniu likwidacją mówiło 23 proc. przedsiębiorstw. Dla lokalnych firm to ważny sygnał: ryzyko uderza w łańcuchy dostaw, rozliczenia i stabilność zamówień.
Najczęściej o możliwym końcu działalności mówią producenci – co trzeci z nich, dalej handel – 30 proc., oraz budownictwo – 25 proc.. Wśród przyczyn dominuje wzrost kosztów prowadzenia biznesu (32 proc.), inflacja (30 proc.) i spadek przychodów prowadzący do zamknięcia firmy (28 proc.). Na tle 2022 roku mocno wzrosło też wskazywanie na plajtę kontrahentów, kłopoty z płynnością, zatory płatnicze czy przerwane łańcuchy dostaw.
Jak podkreśla dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk Grupy BIK, „sytuacja geopolityczna tworzy ogromną niepewność”. W tle są sankcje, możliwe embarga i napięcia handlowe, a także słabość gospodarki naszych głównych partnerów. To przekłada się na nastroje i decyzje firm u nas – i to szybciej, niż byśmy chcieli.
Według Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor i bazy BIK na koniec września ponad 301 tys. firm miało zaległości wobec banków i partnerów. Łączna kwota długów sięgnęła 45,2 mld zł. Co ważne, przez ostatnie trzy lata wartość nieopłaconych faktur i opóźnionych rat wzrosła o 5,7 mld zł. Dłużników jest mniej, ale ich zaległości – większe.
Najwyższe kwoty zaległych długów kumulują się w trzech branżach: handel – 8,9 mld zł, przemysł – 7,5 mld zł, budownictwo – 5,8 mld zł. Prezes BIG InfoMonitor Paweł Szarkowski przypomina, że to właśnie te sektory „mają najwyższe kwoty zaległych długów”. I dorzuca jeszcze jeden niepokojący wskaźnik: pod koniec roku o problemach z płynnością mówi aż 84 proc. firm.
W ostatnim czasie aż 35% przedsiębiorców rozważało restrukturyzację, sprzedaż biznesu lub połączenie z inną spółką, a 15% już wdrożyło takie działania. Kolejne 15% – głównie najmniejsze firmy, usługodawcy i producenci – przyznaje, że o tym myśli, choć na razie bez konkretnych kroków. Szarkowski podsumowuje krótko: „Ryzyko, że tak się stanie, jest całkiem spore”.
W tle narasta problem zatorów: coraz więcej firm finansuje się kosztem dostawców i opóźnia płatności. Ponad połowa kontroluje swoje zadłużenie na bieżąco, ale kondycję kontrahentów regularnie sprawdza tylko 42% badanych. „Koniec roku to dobry moment na uporządkowanie finansów” – zaznacza prezes BIG InfoMonitor. To akurat rada, którą można wprowadzić od ręki.
Badanie przeprowadzono w ramach projektu „Skaner MŚP” przez Instytut Keralla Research na próbie 500 firm metodą wywiadów telefonicznych w 4Q 2025. Dane deklaratywne potwierdzają twarde wskaźniki – i szkicują scenariusz, na który lepiej przygotować się wcześniej niż za późno.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze