106 punktów i obrona tytułu — Szkoła Podstawowa nr 16 znów rządzi w Bydgoszczy. Teraz przed nimi finał wojewódzki w Toruniu 14 kwietnia.
W Hali Immobile Łuczniczka w Bydgoszczy we wtorek, 24 marca, padła jasna odpowiedź na pytanie, kto rządzi w szkolnym sporcie. W finale Biały Miś Bydgoszcz 2026 uczniowie Szkoły Podstawowej nr 16 obronili tytuł, zostawiając rywali za plecami i zgarniając komplet najważniejszych braw.
Szesnaście szkolnych ekip zaczynało tę przygodę od eliminacji: 16 szkół podzielono na 4 grupy, a zwycięzcy grup trafili do miejskiego finału. Na trybunach — rówieśnicy z transparentami i bębnami. Na parkiecie — konkurencje na sprawność, zwinność i szybkość, w których liczył się refleks, ale też zimna głowa. W rękach zwycięzców — białe maskotki, znak rozpoznawczy turnieju.
Do walki o wszystko stanęły reprezentacje: SP 16, SP 32, SP 62 i SP 64. Bieg za biegiem, tor za torem, a tablica wyników bujała się jak metronom. W decydującym rozrachunku najlepsza okazała się SP 16 z wynikiem 106 punktów. Za nimi finiszowała SP 64 — 92 pkt, dalej SP 32 — 77 pkt, a stawkę zamknęła SP 62 — 55 pkt.
To była twarda przeprawa — i bez taryfy ulgowej dla obrońców tytułu. SP 16 weszła w finał pewnie, ale dopiero końcówka ustawiła wynik i rozwiała wątpliwości. Triumf ma konkretną stawkę: prawo reprezentowania miasta na kolejnym etapie.
Oklaski i maskotki to jedno, ale były też pieniądze. Miasto Bydgoszcz ufundowało nagrody finansowe: 2500 zł za I miejsce, 2000 zł za II, 1500 zł za III i 1000 zł za IV. To miły zastrzyk dla szkolnych sportów, który w praktyce oznacza nowe piłki, pachołki czy wyjazdy. Kto wręczał laury? Na parkiet zeszli: Anna Mackiewicz, zastępczyni prezydenta Bydgoszczy, Alicja Polewska‑Matusewicz, redaktor naczelna „Gazety Pomorskiej” i „Expressu Bydgoskiego” (organizatora turnieju), Marek Ciesielski, prezes Makroregionu Wielkopolska Kujawsko‑Pomorskie Polska Press, oraz Adam Janczukowicz, wiceprezes tego makroregionu, razem z partnerami wydarzenia.
Publiczność miała własną stawkę. W konkursie „Kibicuj z Misiem” doceniono najgłośniejszą ekipę z trybun — nagrodę za doping zgarnęła Szkoła Podstawowa nr 64. Transparenty falowały, bębny wybijały tempo, a każdy punkt na tablicy podnosił poziom hałasu o kolejne kilka decybeli.
Zwycięzcy bydgoskiego finału pojadą do Torunia na turniej wojewódzki — start 14 kwietnia. Tam staną naprzeciw najlepszych z innych miast regionu, już pod hasłem „Uwierz w Sport, tak jak Biały Miś”. Czy SP 16 utrzyma zwycięską serię w nowej stawce? Odpowiedź poznamy na parkiecie, gdy znów rozlegnie się gwizdek sędziego.
„Biały Miś” to więcej niż jednorazowy zryw. To tradycja, która zaczęła się w 1969 roku, gdy ideę rywalizacji dla najmłodszych wymyślił dziennikarz Jerzy Stroiński. Początkowo organizował ją „Dziennik Wieczorny”, bez sponsorów i wielkich nagród — były dyplomy, puchar i ogromne pluszowe misie. Z czasem formuła rozlała się na cały region i na dobre wpisała się w kalendarz bydgoskich szkół podstawowych. Dziś, gdy w mieście przybywa szkolnych inicjatyw sportowych, „Miś” wciąż łączy trybuny i parkiet w ten sam, prosty sposób: biegniesz, skaczesz, walczysz — i kibice idą z tobą krok w krok.
Najbliższa data do zapamiętania jest więc jedna: 14 kwietnia, Toruń. Tam bydgoska „szesnastka” zagra o prymat w województwie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze