Bydgoszcz rozpoczyna montaż, a później produkcję pocisków Barracuda 500. Umowę w Wojskowych Zakładach Lotniczych nr 2 podpisano 6 lipca z firmą Anduril Industries.
W Bydgoszczy niskokosztowe pociski manewrujące Barracuda 500 wejdą do montażu, a następnie do produkcji seryjnej. Porozumienie zawarto 6 lipca 2026 w Wojskowych Zakładach Lotniczych nr 2, spółce Polskiej Grupy Zbrojeniowej, z amerykańską firmą Anduril Industries.
Podpisaniu towarzyszyli premier Donald Tusk oraz wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak–Kamysz. Szef rządu akcentował, że kluczowe elementy bezpieczeństwa Polski i współpracy w ramach NATO koncentrują się w bydgoskich zakładach. Wicepremier podkreślił rangę decyzji także w kontekście nadchodzącego szczytu NATO w Turcji i mówił: „Polska racja stanu dzieje się w Bydgoszczy”.
Magdalena Sobkowiak–Czarnecka, sekretarz stanu, wskazała na zmianę filozofii zakupów: zamiast gotowych produktów „z półki” — inwestycje w krajowy przemysł. Według deklaracji rządu to ma budować odporność państwa oraz realnie wzmacniać zdolności obronne.
System Barracuda 500 ma zasięg rażenia do 900 kilometrów, przenosi głowicę o masie 50 kilogramów i może być odpalany z samolotów F-16. Atutem jest koszt — niższy niż w przypadku pocisków Tomahawk czy JASSM — co pozwala zamykać lukę w zdolnościach i zwiększać efekt odstraszania przy rozsądnym budżecie. Polska jest pierwszym państwem w Europie, które otrzymało zgodę na produkcję tego typu uzbrojenia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze