Bydgoscy geografowie kontynuują prace w kanadyjskiej Arktyce: we wrześniu 2025 roku ich zespół ponownie prowadził pomiary i pobór próbek w delcie Mackenzie. Badania mają pomóc zrozumieć, jak ocieplenie wpływa na transport wody i osadów w jednym z największych systemów deltowych na świecie.
W północnej Kanadzie delta Mackenzie tworzy rozległy węzeł wodny i osadowy, gdzie zbiegają się procesy rzeczne i morskie. To jeden z największych tego typu systemów na Ziemi, z mozaiką 49 tys. jezior i gęstą siecią kanałów. Działa jak bufor, który zatrzymuje i przeobraża rumowisko oraz zawiesiny, a także przenoszone związki chemiczne, zanim trafią do Morza Beauforta. Tempo ocieplenia w tej części Arktyki należy do najszybszych, przez co każdy sezon dostarcza nowych danych.
Przez ponad siedem miesięcy delta jest skute lodem, co zmienia codzienne trasy mieszkańców w sieć zimowych dróg. Latem wiele miejsc dostępnych jest tylko drogą wodną lub z powietrza.
Naukowcy z Wydziału Nauk Geograficznych Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego prowadzą analizę zmian w przepływie wody i transporcie osadów w tej arktycznej deltowej mozaice. Zespół kierowany przez dr. hab. Michała Habla, prof. uczelni, odbył drugą wyprawę terenową we wrześniu 2025 roku. Prace realizowane są w ramach projektu Narodowego Centrum Nauki OPUS 27 (2025–2028), którego numer to 2023/51/B/ST10/02159. Celem jest ustalenie, jak ocieplenie klimatu nasila osadzanie w jeziorach równin deltowych i jak to wpływa na bilans materiału trafiającego do oceanu. Ze względu na trudną logistykę oraz konieczność uzyskiwania pozwoleń, zebrane wyniki wypełnią ważną lukę w wiedzy o retencji i transporcie osadów w dużych rzekach Arktyki.
W praktyce badacze zestawiają próbki i pomiary z różnych części systemu, by ocenić, ile materiału zostaje, a ile dociera do Oceanu Arktycznego.
Tegoroczne działania skoncentrowano w rejonie Inuvik oraz we wsi Tsiigehtchic, na odcinku, gdzie Mackenzie zaczyna się rozdzielać na ramiona delty. Z kanałów dystrybuujących pobierano próbki wody i osadów, a logistyczne zaplecze zapewniło Aurora Research Institute – Western Arctic Research Centre w Inuvik. Zespół korzystał z łodzi badawczej instytutu oraz z jednostek lokalnej firmy Polar Pack, wyspecjalizowanej w wyprawach i transporcie po rzekach.
Podczas pobytu odbyły się oficjalne rozmowy z Inuvik Hunters and Trappers Committee oraz spotkanie z burmistrzem miasta, Peterem Clarksonem — naukowcy otrzymali zaproszenie na miejską konferencję naukową planowaną na czerwiec 2026.
Tsiigehtchic leży u ujścia rzeki Arctic Red do Mackenzie i w jej nazwie pobrzmiewa dosłowny opis miejsca: „u ujścia żelaznej rzeki”. Latem dociera się tu promem lub łodzią, zimą zaś po lodowym moście. Wieś liczy ok. 140 mieszkańców, głównie z grupy etnicznej Gwich’in, a lokalne metody suszenia ryb są elementem ciągłej tradycji. Okolica kryje stanowiska archeologiczne dokumentujące obecność rdzennych społeczności od co najmniej 1400 lat. W 2007 roku świat obiegła informacja o odkryciu w pobliżu zmumifikowanego żubra stepowego — datowanego na około 13 650 lat — jednego z najstarszych plejstoceńskich znalezisk tkanek miękkich w północnej Kanadzie.
Takie tło kulturowe i przyrodnicze uzupełnia interpretację danych z ujścia Arctic Red, pokazując złożoność procesów wpływających na deltę.
Następne wyjazdy terenowe są planowane na okres maj–wrzesień 2026. Ich przygotowanie obejmuje licencje Rządu Kanady oraz konsultacje zakresu prac z przedstawicielami Inuitów i Gwich’in, którzy zarządzają zasobami i wodami tego regionu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze