W środę o 18:00 Grupa Moderator Arena przy Toruńskiej 59 zamyka rundę zasadniczą: Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz podejmie GKS Tychy. Goście walczą o rozstawienie, gospodarze o rytm i zdrowe wejście w play-offy.
Światła w hali, szum bębnów i ostatni raz ten „dreszcz” sezonu zasadniczego — to już środę, 18:00. GKS Tychy przyjeżdża po punkty, które mogą przestawić układ czołówki, a Enea Abramczyk Astoria gra o porządną kropkę nad „i”. Taki wieczór lubi detale, bo margines błędu maleje do jednego posiadania.
Mecz odbędzie się w Grupa Moderator Arena, wejście od Toruńska 59. Start o jednolitej dla całej kolejki godzinie — wszystkich spotkań tej serii — co od lat domyka terminarz bez kalkulacji. W sprzedaży zostały ostatnie wejściówki, a dla tych, którzy zostaną w domu, przygotowano transmisję pay-per-view: Emocje.TV udostępni przekaz pod adresem https://nowe.emocje.tv/ppv/enea-abramczyk-astoria-bydgoszcz---gks-tychy,357096. Jednym słowem: decyzja, czy hala, czy ekran, zapadnie dziś.
Listopadowe starcie tych ekip ułożyło się pod dyktando Astorii od pierwszych minut. Najmocniejszym akcentem był występ Adama Kempa: 14 punktów, 18 zbiórek i 4 bloki — linijka, którą pamięta się długo. Z ławki wyskoczył Kuba Andrzejewski i dołożył 13 punktów w zaledwie 14 minut, a Karol Gruszecki z Patrykiem Kędzielem trzymali jakość w pierwszej piątce. Po drugiej stronie wyróżniał się były środkowy Astorii, Szymon Kiwilsza, notując 14 punktów i 9 zbiórek.
Dla Kiwilszy środowy mecz ma drugi wymiar. Dwa sezony spędził w bydgoskim klubie, dwukrotnie grał z zespołem w finałach zaplecza ekstraklasy i po kampanii 2023/24 jako jedyny z kluczowych graczy został na kolejny rok. W obecnych rozgrywkach gwarantuje stabilną produkcję pod koszem, a jego zatrzymanie — zwłaszcza na tablicach — będzie jednym z priorytetów gospodarzy. Zespół trenera Tomasza Jagiełki gra o możliwie najwyższy rozstaw, więc intensywność w pomalowanym zapowiada się solidna.
Układ góry tabeli ma już kilka pewnych punktów: Astoria zakończy rundę na pozycji lidera, PGE Spójnia Stargard — na drugiej. Tychy wciąż mogą finiszować pomiędzy 3.–6. miejscem, dlatego będą walczyć o każdy fragment przewagi, bo od tego zależy start play-offów u siebie. Decka Pelplin rozpocznie ćwierćfinał na wyjeździe i nie trafi na lidera po krótkiej przerwie.
Najbardziej prawdopodobny scenariusz na 1. rundę mówi o wizycie drużyny Kotwica Port Morski Kołobrzeg. Ten układ może się jednak jeszcze przewrócić, ale tylko w jednym przypadku: jeśli KKS Polonia Warszawa wygra w hali Milenium różnicą co najmniej 23 punktów. Pierwsze dwa mecze ćwierćfinału zaplanowano w domu lidera — w niedzielę i poniedziałek — więc środowy wieczór jest nie tylko finałem rundy, ale też przymiarką do serii, która zaczyna się za trzy dni. Dlatego tempo, koncentracja i zdrowe rotacje będą miały większą wagę niż zwykle.
Ostatni mecz Astorii Bydgoszcz w rundzie zasadniczej to także rzadki splot: rywal gra „o wszystko”, a lider — o to, by na mecie nie zwolnić nawet o krok. Kto przyjdzie, zobaczy koszykówkę bez alibi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze