Reklama

Astoria – Spójnia w sobotę o 20:00. Wracają starzy znajomi


Po dwóch tygodniach przerwy koszykarska Bydgoszcz znów żyje ligą: Astoria podejmie PGE Spójnię Stargard. To mecz z podtekstem — wracają znajome twarze, a obie ekipy mierzą wysoko.


Mecz i napięcie: sobota, 20:00

Sobotni wieczór zapowiada się głośno, bo na parkiet wraca rywalizacja w Bank Pekao S.A. I lidze. O 20:00 zobaczymy starcie Astoria – Spójnia, czyli zestawienie, które jeszcze niedawno oglądaliśmy poziom wyżej. Zapowiedź hitu niesie ze sobą emocje — także dlatego, że po obu stronach nie brakuje znajomych twarzy.

Klub informuje, że trybuny będą pełne i szykuje się solidny hałas w Bydgoszczy. Dla tych, którzy nie zdążyli po bilety, przygotowano transmisję w serwisie Emocje.TV (link: https://nowe.emocje.tv/ppv/enea-abramczyk-astoria-bydgoszcz---pge-spojnia-stargard,354912).

Reklama

Stare twarze w nowych rolach

Ławką PGE Spójni kieruje Marek Popiołek — szkoleniowiec dobrze znany znad Brdy. W sezonie 2022/23 zaczynał tu jako pierwszy trener, a w trakcie rozgrywek zastąpił go Grek Athanasios Skourtopoulos. W tamtym składzie miał do dyspozycji Igora Wadowskiego; dziś rozgrywający znów jest pod jego skrzydłami, ale pauzuje po urazie i w Bydgoszczy nie wystąpi. Poza kadrą pozostaje także Paweł Kikowski, a dopiero niedawno do gry wrócił Jarosław Mokros.

W odpowiedzi na braki Spójnia poszerzyła rotację, podpisując krótkoterminową umowę z Francisem Hanem. Portorykańczyk z polskim paszportem ostatnio nie zagrał u siebie z Weegree AZS Politechniką Opolską, lecz w Bydgoszczy powinien być już gotów.

Reklama

Kto ma jakie atuty dziś

Na papierze PGE Spójnia Stargard jest mocno zbalansowana: Wojciech Czerlonko, Szymon Szmit, Aleksander Jęch, a także obcokrajowcy Jalen Ray i Ilja Gromovs. Do tego Wiktor Rajewicz i Paweł Kopycki, obaj z bydgoskim rozdziałem w CV. Han to nazwisko znane polskim kibicom (Kotwica, Śląsk, Turów, Spójnia 2020/21), a jego ostatni przystanek w kraju — Wałbrzych — zakończył się w nie najlepszej atmosferze. Trener Popiołek nie wyklucza kolejnych ruchów, jeśli absencja Kikowskiego się przedłuży.

Po drugiej stronie Astoria jedzie na dobrym rytmie: bilans to 4-0, choć wciąż czeka na powrót Michała Chylińskiego, a we Wrocławiu zabrakło też Marcina Nowakowskiego. Wtedy sprawę pociągnął Tyce Kimbrough, trafiając seriami. To robi wrażenie.

Reklama

Co dalej? Stawka sezonu

Jeszcze niedawno taką rywalizację oglądaliśmy w Orlen Basket Lidze, dziś oba kluby chcą szybko do niej wrócić. Astoria walczy o awans trzeci kolejny sezon — dwa poprzednie kończyła w finale, bez kropki nad i. Poziom I ligi wyraźnie rósł, także przez brak przepisu o Polaku na parkiecie w elicie, co ściągnęło kilka głośnych nazwisk szczebel niżej. Spójnia już na otwarcie w Pelplinie przekonała się, że nikt tu nic nie odda.

Źródło: www.astoria.bydgoszcz.pl Aktualizacja: 18/10/2025 14:37
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo TakajestBydgoszcz.pl




Reklama