Trzecie podejście do ekstraklasy startuje teraz. Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz wchodzi do play-offów 2025/26 z 1. miejsca i na dzień dobry gra z Kotwicą Port Morski Kołobrzeg.
Bydgoszcz wchodzi w gorącą fazę sezonu: Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz otwiera play-offy 2025/26 z pozycji lidera tabeli. Na pierwszym zakręcie czeka Kotwica Port Morski Kołobrzeg, która finiszowała na 8. miejscu. Dwa pierwsze spotkania serii zaplanowano na niedzielę o 18:00 i poniedziałek o 19:00.
Wejście w fazę pucharową ma konkretny rytm: pierwszy gwizdek w niedzielę o 18:00, rewanż dzień później o 19:00. Oba spotkania będą dostępne w systemie PPV na platformie nowe.emocje.tv — linki do transmisji przypisano do terminów: 18:00 (niedziela) i 19:00 (poniedziałek). Dla kibiców bez biletów klub wskazał możliwość wspólnego oglądania w Younger Barze.
Kto stoi po drugiej stronie? Zespół Rafała Franka, znany z twardej, wybijającej z rytmu obrony. Jesienią był daleko od ósemki — start od bilansu 4-10 oznaczał 15. miejsce i ledwie jedno spotkanie zapasu nad strefą spadkową. Co odmieniło obraz? Dołączenie do składu doświadczonego podkoszowego Pawła Leończyka, po którym Kotwica złapała odpowiedni kurs. W drugiej rundzie kołobrzeżanie też zmagali się z urazami — Szymon Długosz i Mikołaj Kurpisz tracili minuty przez leczenie — a końcówka rundy zasadniczej przyniosła wpadki, przez co awans do Top8 wisiał na włosku.
Dodatkowy znak zapytania dotyczy Filipa Małgorzaciaka. Skrzydłowy w starciu z Solvera Sokołem Łańcut doznał urazu i opuścił dwa ostatnie mecze. Czy zobaczymy go w pierwszych dwóch spotkaniach serii? Rywale pilnie strzegą tej informacji, co utrudnia planowanie po drugiej stronie.
Drużyna trenera Grzegorza Skiby przeszła przez drugą rundę jak przez gęsty ruch i światła mimo wszystko były zielone — bilans 14-2, a jedyne porażki na Podkarpaciu (z Sokołem i z Resovią). Nawet w końcowych trzech kolejkach, kiedy pozycja lidera była bezpieczna, zespół wygrywał i wzmacniał głowę. Ostatni mecz z GKS-em Tychy pokazał, że młodzież potrafi dźwignąć długie fragmenty gry, co w play-offach może mieć znaczenie, gdy rotacja się skraca.
Kadra nie jest jednak wolna od kłopotów zdrowotnych. Klub liczy na powrót Karola Gruszeckiego, Karola Kamińskiego i Patryka Kędla (był już w meczowej kadrze na GKS, ale jeszcze nie zagrał). Wiadomo, że dłużej pauzować będzie Mikołaj Jamiołkowski, a Wojciech Dzierżak w tym sezonie już nie pomoże na parkiecie. To daje jasny obraz: plan A opiera się na liderach, ale plan B przewiduje minuty dla młodszych — i to nie „na alibi”, tylko z realnym wpływem.
Ta para ma swoją stawkę: dla bydgoskiego klubu to trzecie z rzędu podejście do celu, jakim jest awans do ekstraklasy. Jeśli szukasz prostego wskaźnika nastroju przed startem, wystarczy spojrzeć na tabelę i na rytm wygranych wiosną — 1. miejsce po rundzie zasadniczej i seria zwycięstw to paliwo, którego w play-offach nigdy za dużo. A teraz zaczyna się to, co naprawdę liczy się w kwietniu — granie o wszystko.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze