Reklama

Astoria Bydgoszcz 80:69 w Stargardzie. Cztery trójki Andrzejewskiego


Cztery trójki w 150 sekund odwróciły mecz w Stargardzie. Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz, grając bez pięciu graczy, pokonała PGE Spójnię 80:69.


Stargard miał mecz pod kontrolą — na niecałe 1,5 minuty przed końcem trzeciej kwarty było 58:47 dla gospodarzy. Wtedy 21-letni Jakub Andrzejewski odpalił serię, która zmieniła wszystko. Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz wywiozła zwycięstwo 80:69 z parkietu PGE Spójni Stargard.

Astoria Bydgoszcz odrabia 11 punktów i zamyka mecz

Andrzejewski trafił cztery trójki w niespełna 2,5 minuty czystej gry na przełomie trzeciej i czwartej kwarty. Jeszcze przed syreną kończącą trzecią odsłonę z narożnika przymierzył Wojciech Dzierżak — po jego trójce różnica stopniała do 58:55. Po wznowieniu gry Andrzejewski dołożył kolejne dalekie rzuty, a gospodarze utknęli w ataku. Ostatnia część to wynik 25:11 dla Astorii i pełna kontrola końcówki.

Reklama

Wcześniej trzecia kwarta układała się po myśli Spójni — Jalen Ray punktował seriami, a przewaga rosła. Zwrot nastąpił dopiero, gdy bydgoszczanie zaczęli trafiać z dystansu i wygrywać posiadania obroną oraz zbiórką.

Osłabiona kadra, 21‑latek jako zapalnik serii

Bydgoszczanie zagrali bez pięciu nazwisk: Marcina Nowakowskiego (kapitan), Michała Chylińskiego, Karola Gruszeckiego, Bartosza Ptaka i Mikołaja Jamiołkowskiego. Podczas transmisji serwisu Emocje.TV komentator Miłosz Romański zwracał uwagę, że najbardziej doświadczonym koszykarzem na ławce gości był… 21‑letni Andrzejewski — i to on przechylił szalę meczu.

Reklama

Pierwsza połowa była twarda i wyrównana. Karol Kamiński — tego dnia z opaską kapitana — nie wykorzystał czterech rzutów wolnych z rzędu, ale ostatecznie poprowadził zespół długimi fragmentami, spędzając na parkiecie ponad 36 minut. Tuż przed przerwą trójkę po ponowieniu akcji trafił wracający po ponad czterech miesiącach Paweł Kikowski — jak się okazało, były to jego jedyne punkty w spotkaniu.

Kemp rządzi na tablicach, Dzierżak trzyma ster

Pod koszem Adam Kemp zdominował pojedynek z Ilją Gromovsem. Amerykanin zanotował 12 punktów i 16 zbiórek, podczas gdy Łotysz zakończył mecz z dorobkiem 4 punktów i 3 zbiórek. Dzierżak dołożył wszechstronną linijkę: 12 pkt, 6 asyst, 5 zbiórek i tylko jedną stratę — Astoria świetnie dbała o piłkę mimo krótkiej rotacji.

Reklama

W ataku gości punktowali również Karol Kamiński 13, Patryk Kędel 13 i Martyce Kimbrough 10, a Mikołaj Kachelski dorzucił 2. Bohaterem dystansu został Jakub Andrzejewski 18 — to jego seria trójek rozpędziła zespół. Po stronie Spójni najwięcej zdobył Jalen Ray 21, a mocne wsparcie z ławki dał Wojciech Czerlonko 16; dwucyfrowo trafił też Szymon Szmit 10.

Końcowy wynik to 69:80 dla Enei Abramczyk Astorii Bydgoszcz (po kwartach: 22:19, 20:17, 16:19, 11:25). Co ważne, gospodarze wystąpili — jak podkreślano — w najszerszym w tym sezonie składzie. Tym cenniejsza jest wygrana bydgoszczan na trudnym terenie.

Źródło: www.astoria.bydgoszcz.pl Aktualizacja: 09/02/2026 09:56
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo TakajestBydgoszcz.pl




Reklama