Szkolna JRG z Bydgoszczy odnotowała we wrześniu 50 interwencji, w tym pożary, wypadki i zgłoszenia fałszywe. Przyglądamy się trzem zdarzeniom: w Otorowie, Kobylarni i przy ul. Dąbrowy w Bydgoszczy.
We wrześniu 2025 szkolna JRG wyjeżdżała do zdarzeń 50 razy. Wśród nich było 9 pożarów, 30 zdarzeń sklasyfikowanych jako miejscowe zagrożenia oraz 10 alarmów fałszywych. Odnotowano też jeden wyjazd poza własny rejon w celu wsparcia innej jednostki.
Najwięcej pracy przyniosły miejscowe zagrożenia.
Do zderzenia dwóch aut osobowych i busa w Otorowie doszło 3 września. Dwa pojazdy stanęły w poprzek jezdni, co wstrzymało ruch w obu kierunkach, a trzecie auto znajdowało się na poboczu między drogą a ścieżką rowerową. Strażacy zabezpieczyli miejsce, użyli narzędzi hydraulicznych do wykonania dostępu i ewakuowali poszkodowanych, przekazując ich zespołowi ratownictwa medycznego; pomoc otrzymała także osoba, która opuściła pojazd przed przyjazdem zastępów. Uczestnicy trafili do bydgoskich szpitali, a strażacy odłączyli akumulatory i zneutralizowali rozlane płyny. Na czas działań ruch został całkowicie wstrzymany, a Policja wyznaczyła objazd ul. Nowotoruńską; po zakończeniu czynności pojazdy zepchnięto na pobocze i wprowadzono ruch wahadłowy.
Zgłoszenie o ogniu w kontenerowej rozdzielnicy niskiego napięcia w miejscowości Kobylarnia wpłynęło 9 września. Po zabezpieczeniu miejsca akcji użyto gaśnic proszkowych do wstępnego przygaszenia płomieni, następnie sprawdzono, czy instalacja została odłączona. Za pomocą przyrządu typu hot‑stick potwierdzono brak napięcia, co zweryfikowało także Pogotowie Energetyczne, informując o odłączeniu zasilania. Do wnętrza rozdzielnicy podano pianę gaśniczą, by wygasić płonące elementy.
Po potwierdzeniu braku zasilania działania gaśnicze kontynuowano wewnątrz obiektu.
Zgłoszenie o rozbitym samochodzie przy ul. Dąbrowy w Bydgoszczy napłynęło 17 września. Auto uderzyło w przydrożne drzewo i zatrzymało się w kompleksie leśnym, jednak w pojeździe nikogo nie było. Po zabezpieczeniu miejsca i odłączeniu akumulatora, do którego dostęp uzyskano przy użyciu narzędzi hydraulicznych, teren oświetlono i przeszukano z wykorzystaniem latarek oraz kamery termowizyjnej. Poszukiwania w otoczeniu nie wykazały obecności poszkodowanych, a na miejscu pracował patrol Policji, realizując dalsze czynności.
Osób nie odnaleziono — działania nadzorowała Policja.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze