Reklama

101:78 Astorii, 0:1 Zawiszy. Niedziela: drugi mecz o 18


Koszykarze Enei Abramczyk Astorii rozbili SKS Fulimpex Starogard Gdański w pierwszym półfinale, a Zawisza Bydgoszcz niespodziewanie przegrał u siebie. Drugi mecz koszykarzy w niedzielę o 18.


Na stadionie przy ul. Gdańskiej kibice piłki nożnej wyszli ze spuszczonymi głowami, ale chwilę wcześniej koszykarska publika miała święto: Enea Abramczyk Astoria rozpoczęła półfinały od mocnego uderzenia, a Zawisza Bydgoszcz potknął się w domowej serii.

101:78 i show Kimbrougha w pierwszym półfinale

To był wieczór Martyce Kimbrougha. W sobotę, 2 maja, rozgrywający Enei Abramczyk Astorii poprowadził zespół do zwycięstwa 101:78 nad SKS Fulimpex Starogard Gdański. Amerykanin zaczął od trzech kolejnych trójek, trzymał rękę „w ogniu” i skończył z dorobkiem 34 punkty, trafiając z dystansu 8 na 11. To jego najlepszy mecz w barwach Astorii i potwierdzenie statusu lidera punktów w fazie play-off.

Reklama

Bydgoszczanie kontrolowali rytm od pierwszej do ostatniej syreny, choć twarda obrona gości w drugiej kwarcie na moment ścisnęła wynik do jednej piłki. Odpowiedź gospodarzy po przerwie była natychmiastowa: tempo wróciło, a przewaga znów zaczęła rosnąć — dokładnie tak, jak przystało na półfinał I ligi.

Najwięcej obok Kimbrougha dorzucili: Karol Gruszecki 16, Piotr Andrzejewski 14, Michał Kamiński 14, Jordon Kemp 10 i Miłosz Kędel 8. Wcześniejsza sekwencja kwart pokazała, skąd wzięła się skala wygranej: otwarcie 25:14, trudniejsza druga część 16:26, a po przerwie znów wyraźna kontrola wyniku.

Reklama

Drugi mecz w niedzielę o 18 — gramy do trzy zwycięstwa

Seria z SKS-em to klasyczny play-off do trzech wygranych. Następny odcinek już w niedzielę, godz. 18. Pytanie brzmi: czy Starogard znajdzie odpowiedź na skuteczność obwodu Astorii? Odpowiedź poznamy bardzo szybko, a w tle płynie sygnał z drugiego półfinału — ŁKS Łódź rozbił Spójnię Stargard 99:65, więc tempo tej fazy jest wysokie od pierwszych meczów.

Zawisza traci punkty przy Gdańskiej. Lider już tylko o 1 punkt

Wieczór na piłkarskiej trawie nie poszedł po myśli gospodarzy. Zawisza Bydgoszcz, który w czternastu wcześniejszych domowych spotkaniach miał bilans 12 zwycięstw i 2 remisy, uległ Flocie Świnoujście 0:1. Jedyna bramka padła w 66. minucie — Patryk Paczuk pokonał Michała Oczkowskiego precyzyjnym uderzeniem po akcji gości, a bydgoszczanom zabrakło konkretu pod bramką rywala.

Reklama

Zawisza pozostaje na szczycie tabeli, lecz przewaga nad Wikędem Luzino stopniała do 1 punkt. W kalendarzu już świeci data, która może ważyć więcej niż zwykłe trzy punkty: bezpośredni mecz tych drużyn w Bydgoszczy za trzy tygodnie.

Zanim dojdzie do piłkarskiego starcia o wysoką stawkę, koszykarska niedziela o 18 powie nam, czy półfinałowa seria Astorii ruszy dalej na pełnym gazie. Ten weekend na Gdańskiej miał dwie twarze — jutro zobaczymy, która z nich zostanie na dłużej.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo TakajestBydgoszcz.pl




Reklama