Zamiast ekstraklasowego giganta, Zawisza Bydgoszcz w ćwierćfinale Pucharu Polski trafił na Chojniczankę Chojnice. Mecz odbędzie się na początku marca w Bydgoszczy.
Zamiast giganta z Ekstraklasy – rywal z drugiego szczebla. Los przydzielił bydgoskiemu klubowi Chojniczankę Chojnice, a to oznacza, że droga do półfinału jest trudna, ale realna. Pary STS Pucharu Polski rozlosowano 10 grudnia.
Spotkanie Zawiszy z Chojniczanką zaplanowano na początek marca w Bydgoszczy. Dokładny termin nie jest jeszcze znany. Wiadomo natomiast, że finał odbędzie się 2 maja na Stadionie Narodowym w Warszawie.
W stawce ośmiu ekip znalazło się aż pięć drużyn z Ekstraklasy – a jednak bydgoszczanie ich uniknęli. Zawisza występuje na co dzień w III lidze i zimę spędza jako wiceliderem swojej grupy. Chojniczanka gra w II lidze i po rundzie jesiennej zajmuje dopiero 11. pozycję. Sportowo to wciąż poważne wyzwanie, ale nie przepaść.
„Chojniczanka jest zespołem w naszym zasięgu” – mówił w studiu TVP Sport Michał Cywiński, piłkarz Zawiszy Bydgoszcz. W klubie nikt nie ukrywa, że celem na ligę jest awans, a Puchar traktowany jest jak dodatkowa szansa na coś dużego.
Optymizmu dodaje poprzednia runda krajowego pucharu. Zespół trenera Adama Stawskiego efektownie wyeliminował Wisłę Kraków – lidera I ligi – wygrywając aż 4:1. Dla kibiców w Bydgoszczy to był sygnał, że ten Zawisza potrafi grać bez kompleksów.
Poza meczem Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice w losowaniu wypadły trzy inne zestawienia. Lech Poznań zagra z Górnikiem Zabrze. Avia Świdnik zmierzy się z Rakowem Częstochowa. GKS Katowice trafił na Widzew Łódź.
Na szczegóły organizacyjne trzeba jeszcze chwilę poczekać: federacja i kluby doprecyzują dzień i godzinę ćwierćfinału na początku marca. Jedno już jest pewne – o przepustkę do najlepszej czwórki Zawisza powalczy u siebie, w Bydgoszczy. A jeśli marsz przez puchar potrwa, następny ważny przystanek ma już datę: 2 maja w Warszawie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze