Pewne 2:0 w 17. kolejce Betclic 3. Ligi i utrzymane prowadzenie w tabeli — Zawisza przez całe spotkanie trzymał Cartusię na dystans. Gole Sebastiana Raka i Filipa Kozłowskiego padły jeszcze przed przerwą.
W meczu 17. kolejki Betclic 3. Ligi Zawisza od początku narzucił tempo. Pierwszy sygnał dał Sebastian Rak, który po dośrodkowaniu z narożnika w 13. minucie skierował piłkę do bramki. Chwilę potem podwyższył Filip Kozłowski, wykorzystując zamieszanie w polu karnym. Jeszcze przed upływem 25 minut Rak mógł dorzucić drugie trafienie, ale obrońca gości wybił futbolówkę z linii.
Do przerwy gospodarze grali dojrzale i bez nerwów, poruszając się między formacjami jak po sznurku. Trybuny przy Gdańskiej miały powód, by wierzyć w spokojną końcówkę.
Po zmianie stron gospodarze kilkukrotnie wyprowadzili szybkie ataki, ale zawodziło wykończenie. Najbliżej był Kacper Bogusiewicz po świetnym zagraniu Marcela Strzyżewskiego, jednak bramkarz Cartusii odbił strzał. W 62. minucie Kozłowski minimalnie chybił z bliska. W samej końcówce rywale zostali w dziesiątkę po czerwonej kartce dla jednego z obrońców. Rezultat nie drgnął, a bydgoszczanie utrzymali pełną kontrolę do ostatniego gwizdka. Dla przyjezdnych zdobywanie punktów przy Gdańskiej znów okazało się wyjątkowo trudne.
Komplet punktów cementuje pozycję Zawiszy na szczycie tabeli. Zespół nie tylko wygrał, ale też zagrał dojrzale w kluczowych momentach. W Betclic 3. Lidze takie mecze robią różnicę na dłuższym dystansie. Kibice lidera wyszli ze stadionu z poczuciem, że plan został wykonany.
Akt końcowy: 2:0 dla Zawiszy; gole Sebastian Rak (13. minuta) i Filip Kozłowski, Cartusia kończyła w dziesięciu. Tyle wystarczyło.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze