Zawisza prowadził trzy razy i wrócił z Nowego Sącza bez punktów. Sandecja wygrała 4:3 po trafieniu w doliczonym czasie gry.
4:3 dla Sandecji Nowy Sącz i żadnego punktu dla Zawiszy Bydgoszcz w meczu Betclic 2 Ligi (12. kolejka). Decydujący cios padł w doliczonym czasie gry po rzucie rożnym, choć bydgoszczanie aż trzykrotnie wychodzili na prowadzenie.
Końcówka przyniosła rozstrzygnięcie dla gospodarzy: po stałym fragmencie gry piłkę do siatki skierował Wiktor Pleśnierowicz z Sandecji. Wcześniej wynik dwukrotnie ratował dla nowosądeczan Filip Piszczek — po dośrodkowaniach doprowadzał do remisu, w tym w 82. minucie. Zawisza odpowiadał natychmiast: po jednej z takich akcji Filip Kozłowski, obsłużony przez Mateusza Stępnia, znów dawał prowadzenie.
Przed tymi wymianami ciosów bydgoski zespół dwukrotnie trafiał na 1:0 i 2:1. Po przerwie Sandecja wyrównała na 1:1 po stracie piłki w środku pola i strzale Marko Kolara. Chwilę później Jakub Łukowski obił poprzeczkę, a po kilku minutach Mateusz Stępień uderzeniem po ziemi podwyższył na 2:1 dla Zawiszy. Jeszcze w pierwszej połowie, w doliczonym czasie, po rożnym Łukowskiego głową trafił Mikołaj Staniak, otwierając wynik.
Mecz został wstrzymany w 27. minucie z powodu zadymienia stadionu. Po około kwadransie piłkarze wrócili do gry i dokończyli spotkanie.
To trzecia kolejna porażka Zawiszy i szósty ligowy mecz bez zwycięstwa. Po 12 kolejkach zespół ma 16 punktów i zajmuje 12. miejsce w tabeli.
Następny mecz Zawiszy odbędzie się w piątek przy ulicy Gdańskiej — rywalem będzie Świt Szczecin. Bilety są dostępne przez system sprzedaży online.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze