Po potknięciu w Środzie Wlkp. bydgoszczanie znów zagrali pewnie u siebie i pokonali Błękitnych 2:0. Zwycięstwo na Gdańskiej dało im powrót na pierwsze miejsce w tabeli.
Od startu spotkania Zawisza Bydgoszcz narzucił swoje tempo i częściej meldował się pod bramką gości. Prowadzenie przyszło w 13. minucie: po akcji prawą stroną Marcel Strzyżewski dośrodkował w pole karne, a Filip Kozłowski z bliska zamknął akcję. Po golu tempo spadło, ale gospodarze utrzymali kontrolę nad meczem.
Przyjezdni nie wypracowali klarownej okazji.
Po przerwie obraz gry pozostał podobny — bydgoszczanie cierpliwie czekali na drugi cios. Doczekali się w 83. minucie, gdy Strzyżewski skorzystał z przedłużenia Jakuba Bojasa po centrze Patryka Skóreckiego i płaskim strzałem ustalił 2:0. Do ostatniego gwizdka wynik nie drżał, a gra była pod kontrolą gospodarzy.
Strzelcy: Kozłowski (13') i Strzyżewski (83'). Dwa do zera.
Seria meczów bez porażki u siebie trwa, a stadion przy Gdańskiej po raz kolejny okazał się niewygodnym miejscem dla rywali. Komplet punktów w 11. kolejce pozwolił bydgoszczanom wrócić na szczyt klasyfikacji Betclic 3. Ligi. Na plus zapisano też „zero” z tyłu, co domknęło solidny, konsekwentny występ. Całość prowadził sędzia Dawid Szymański, a gospodarze potrafili utrzymać porządek i rytm gry do końca. Ten mecz był dokładnie takim odbiciem, jakiego potrzebowali po nieudanym wyjeździe.
U siebie wciąż bez potknięcia.
W najbliższy weekend Zawisza zagra na wyjeździe z Flotą Świnoujście. To kolejny sprawdzian, ale bez presji tabeli po odzyskaniu prowadzenia.
Trwa sprzedaż biletów na derbowy mecz z Elaną Toruń: http://zawiszabydgoszcz.abilet.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze