VW Passat zatrzymany w Jaksicach przewoził sześciu cudzoziemców; pięciu nie miało prawa pobytu, a kierowca z Ukrainy trafił do aresztu. Policjanci zareagowali po namierzeniu auta jadącego przez powiat w stronę Radziejowa i Kruszwicy.
W Jaksicach w powiecie inowrocławskim policjanci zatrzymali samochód, a cudzoziemców przekazali następnie Straży Granicznej w Bydgoszczy. W aucie było sześciu mężczyzn w wieku 19–26 lat, a kontrola wykazała, że pięciu z nich nie miało dokumentów uprawniających do pobytu w Polsce.
Informacja o VW Passacie jadącym przez powiat trasą na Radziejów – Kruszwica trafiła do patroli w ubiegłym tygodniu. Na efekty nie czekano długo. O godz. 13:00 w Jaksicach policjanci namierzyli auto odpowiadające opisowi i je zatrzymali. W środku ujawnili Afgańczyka, czterech Pakistańczyków oraz obywatela Ukrainy siedzącego za kierownicą. Wszyscy zostali przewiezieni do Policji w Inowrocławiu i przesłuchani w obecności tłumaczy.
Policjanci potwierdzili, że Afgańczyk i Pakistańczycy przebywali w Polsce bez wymaganych dokumentów. Ukraiński kierowca usłyszał zarzut pomocnictwa w tym procederze i – na wniosek funkcjonariuszy oraz prokuratora – decyzją sądu z piątku 27.03.2026 r. został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące. Za takie przestępstwo grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności. Dlaczego sąd zdecydował właśnie o tym środku? Wniosek śledczych i materiał z zatrzymania przesądziły o izolacyjnym zabezpieczeniu postępowania.
Wobec Afgańczyka i czterech Pakistańczyków wszczęto procedury Straży Granicznej zmierzające do wydalenia z terytorium RP. Cudzoziemcy zostali przekazani funkcjonariuszom w Bydgoszczy i będą oczekiwać na przymusowy wyjazd w strzeżonym ośrodku dla cudzoziemców. To formalny etap, w którym służby ustalają tożsamość, potwierdzają brak tytułu pobytowego i organizują przekroczenie granicy.
Do zatrzymania doszło szybko i na ruchliwej trasie przez powiat inowrocławski, co pokazuje, jak działają policyjne komunikaty kierowane do patroli w terenie. Informacja, lokalizacja, zatrzymanie – w tym przypadku sekwencja zadziałała bez zwłoki.
Dla mieszkańców okolicznych miejscowości najważniejsze są konsekwencje: kierowca siedzi w areszcie, a pięciu mężczyzn bez prawa pobytu czeka na decyzje wykonawcze Straży Granicznej. Sprawa kończy się poza drogą, od której się zaczęła — w procedurach, które mają doprowadzić do opuszczenia przez nich Polski.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze