W Wieży Ciśnień przy ul. Filareckiej 2 zobaczymy malarstwo, w którym główną rolę gra… samo płótno. Wernisaż 10 kwietnia o 18:00, a ekspozycja potrwa do 5 maja.
W Wieży Ciśnień przy ul. Filareckiej 2 w Bydgoszczy w piątek 10 kwietnia o 18:00 otworzy się wystawa Beaty Fertały‑Harlender „ujawniając splot…”. Dzień później, od 11 kwietnia, ekspozycja będzie dostępna dla zwiedzających aż do 5 maja 2026 r. To wystawa w Wieży Ciśnień Bydgoszcz, która stawia na bliski kontakt z materiałem i pokazuje obraz od zupełnie innej strony.
Wernisaż zaplanowano na piątek, 10.04, godz. 18:00. Wstęp na ten wieczór jest bezpłatny. Później prace będzie można oglądać od soboty 11 kwietnia do wtorku 5 maja 2026 r. Miejscem prezentacji jest zabytkowa Wieża Ciśnień przy ul. Filareckiej 2 w Bydgoszczy — przestrzeń, która sama narzuca rytm i akustykę odbioru. Ta wystawa w Wieży Ciśnień Bydgoszcz daje mieszkańcom miesiąc na spokojne zobaczenie ekspozycji po wernisażu.
Jeśli myślisz, że malarstwo to przede wszystkim farba, ta propozycja odwraca porządek. Artystka skupia wzrok widza na fizycznej strukturze obrazu — na płótnie, jego splotach i naprężeniach. Zamiast budować iluzję, ingeruje w materiał: rozpruwa, zszywa, reguluje napięcie tkaniny, aby ujawnić splot i uczynić go elementem kompozycji. Obraz staje się zapisem działania — widać rytm, energię i decyzje podjęte ręką autorki. Co dokładnie zobaczysz na ścianach i ramach? Przede wszystkim proces, w którym tkanina gra pierwsze skrzypce, a każde przeszycie i załamanie światła prowadzi oko po powierzchni jak po mapie.
Beata Fertała‑Harlender to artystka wizualna, kuratorka, scenografka, projektantka i wykładowczyni. Urodziła się w Poznaniu, studiowała w Akademii Sztuk Pięknych im. E. Gepperta we Wrocławiu, a w 2016 r. uzyskała stopień doktora sztuki w dyscyplinie sztuki piękne. Z Bydgoszczą łączy ją praca na uczelni: jest pracowniczką naukowo‑dydaktyczną Politechniki Bydgoskiej, gdzie kieruje Katedrą Architektury i Urbanistyki na Wydziale Budownictwa, Architektury i Inżynierii Środowiska. Jej praktyka łączy doświadczenie projektowe i scenograficzne z eksperymentem materiałowym — to widać w sposobie, w jaki traktuje tkaninę jako żywą, reagującą materię.
Dla mieszkańców oznacza to otwarte spotkanie z artystką w trakcie wernisażu i kilka tygodni na samodzielną lekturę prac w dobrze znanym, zabytkowym miejscu. A kto zna Wieżę od środka, wie, że jej architektura potrafi dopisać własny rozdział do każdej ekspozycji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze