Platforma przy katedrze, koparka na pokładzie, demontaż nabrzeża w toku. Zaczyna się porządkowanie małej wyspy na Brdzie, która ma wreszcie służyć ludziom, nie tylko ptakom.
Najpierw czekali na wodę. Gdy podniósł się poziom na Wiśle, potężna platforma dopłynęła do centrum i w 19 grudnia przycumowała przy Wyspie św. Barbary – tuż obok katedry w Bydgoszczy. Zjechała z niej koparka i zaczęła demontaż nabrzeża. To start robót, na które wielu spacerowiczów nad Brdą czekało od dawna.
Plan jest konkretny: wzmocnią umocnienia brzegowe, pojawią się schody wejściowe dla użytkowników kajaków i łodzi oraz pachoły cumownicze. Dojdzie nowa zieleń i oświetlenie iluminacyjne – czyli nocą wyspa ma wyglądać po prostu lepiej i czytelniej. Ważny detal dla fanów geografii: zostanie zaakcentowany przebieg 18. południka. Będzie monitoring i punkt ratowniczy (koło zintegrowane z systemem monitoringu), a oznakowanie żeglugowe uporządkują. Kamienne elementy dawnego toru kajakarstwa górskiego już zniknęły.
To niewielki skrawek lądu na Brdzie: 45 metrów długości i 13 m szerokości. Od brzegu przy katedrze dzieli ją ledwie 10 metrów. Bliskość miasta to atut — i wyzwanie. Sprzęt budowlany pracuje dosłownie „pod oknami” starówki, więc cierpliwości: najpierw hałas i błoto, potem efekt.
Ta wyspa to część większej układanki. Wciąż idzie przebudowa nabrzeża od ul. Krakowskiej do hotelu Słoneczny Młyn. Kto codziennie mija ten odcinek, widzi zmiany gołym okiem — i jeszcze trochę je poogląda, zanim wrócą spokojne spacery wzdłuż wody.
Praktycznie? Jeśli pływasz po Brdzie, zwolnij w rejonie katedry i patrz na znaki — na wodzie pracuje ciężki sprzęt. Kiedy koniec? Nie wiadomo; termin zakończenia nie został podany w dostępnych informacjach. Na razie królują koparki. Potem — miejmy nadzieję — przestrzeń, z której naprawdę się korzysta.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze