Dzieci jechały w łyżce ładowarki na drodze gruntowej w Budzisławiu; 7‑latek spadł i został najechany kołem. Trafił do szpitala w Bydgoszczy, a kierowcy zatrzymano prawo jazdy.
W Bydgoszczy do szpitala trafił 7‑letni chłopiec po tym, jak na drodze gruntowej w Budzisławiu wypadł z łyżki ładowarki teleskopowej. Zdarzenie zgłoszono 18.03.2026 około 18:55; interweniowali policjanci ruchu drogowego, a na miejsce wezwano Lotnicze Pogotowie Ratunkowe.
Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Żninie przyjął informację o zdarzeniu na polnej trasie w Budzisławiu. Według wstępnych ustaleń, 67‑letni mężczyzna przewoził dwoje wnucząt — 7 i 10 lat — w łyżce maszyny. Podczas przejazdu młodsze dziecko wypadło z łyżki, a potem zostało najechane przez koło pojazdu. Zespół LPR przetransportował chłopca do szpitala w Bydgoszczy.
Kierujący maszyną był trzeźwy. Policjanci, z uwagi na skutki zdarzenia, zatrzymali prawo jazdy mężczyzny. Ustalenia z miejsca i relacje świadków trafią do akt prowadzonego postępowania.
Sprawę prowadzą funkcjonariusze Komisariatu Policji w Janowcu Wielkopolskim pod nadzorem prokuratora. Dochodzenie ma odtworzyć przebieg wypadku: jak zabezpieczono przewóz, w jakich warunkach poruszała się maszyna i co doprowadziło do upadku dziecka. To właśnie te odpowiedzi zdecydują o kwalifikacji prawnej i dalszych krokach w sprawie.
Policja akcentuje podstawową zasadę: nie przewozimy osób pojazdem ani elementem pojazdu, który nie jest do tego przeznaczony. W praktyce oznacza to m.in. zakaz wożenia pasażerów w łyżkach ładowarek, na błotnikach, stopniach czy nieprzystosowanych przyczepach. Taki „skrót” kończy się często najpierw utratą panowania nad sytuacją, a potem — jak w Budzisławiu — wizytą LPR i długim dochodzeniem.
Dla mieszkańców gminy to jasny sygnał: służby reagują na niebezpieczne przewozy i mogą sięgać po środki administracyjne już na wstępnym etapie — w tym po zatrzymanie uprawnień. W tle pozostaje zdrowie i życie pasażerów, zwłaszcza dzieci, które nie są w stanie samodzielnie ocenić ryzyka.
Policjanci z Janowca Wielkopolskiego i Żnina zapowiadają dalsze czynności dowodowe. Kluczowe będą oględziny maszyny, trasy przejazdu oraz pełne wyjaśnienie okoliczności wypadku z 18.03.2026 — od pierwszych decyzji kierowcy po moment, w którym chłopiec spadł z łyżki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze