W Unisławiu policyjny dzielnicowy i strażnik leśny przeszli wspólnym patrolem przez gminne lasy. Cel był konkretny: bezpieczeństwo i kontrola przepisów.
W Unisławiu, na gminnych terenach leśnych, dzielnicowy z Posterunku Policji w Unisławiu ruszył w teren razem ze strażnikiem leśnym. Wspólny obchód miał jasny plan i prostą logikę działania. To były wspólne patrole Unisław, których efekt odczuwa się od razu — więcej oczu w lesie to mniej ryzyka.
Akcja odbyła się 13 marca 2026 i dotyczyła konkretnie obszarów leśnych należących do gminy. Dzielnicowy oraz strażnik leśny schodzili z utartych ścieżek i sprawdzali miejsca, gdzie zwykle łatwiej o wykroczenia. Taki duet działa sprawniej: policjant i leśny funkcjonariusz znają teren i przepisy z dwóch stron, co pozwala szybko reagować, gdy coś jest nie tak. Ten format pracy — razem, w jednym patrolu — w lesie po prostu się sprawdza.
Priorytetem było zwiększenie bezpieczeństwa osób korzystających z terenów leśnych oraz kontrola przestrzegania przepisów obowiązujących w lasach. Funkcjonariusze skupili się na tym, by obecność służb była widoczna, a reguły — jasne i respektowane. To nie był spacer służbowy, tylko precyzyjna kontrola miejsc, w których porządek i zasady decydują o spokoju całej okolicy.
Dla mieszkańców oznacza to jedno: w trakcie spaceru po gminnym lesie można natrafić na wspólny patrol, który pilnuje porządku i reaguje na naruszenia. Posterunek Policji w Unisławiu i służby leśne współdziałały tu ramię w ramię. To konkretna praca w terenie, a nie akcja zza biurka.
Jak podkreślają same działania w lesie, sedno pozostaje niezmienne: więcej bezpieczeństwa i kontrola przestrzegania przepisów obowiązujących w lasach. Taki był cel i taki był kierunek patroli.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze