Reklama

Włocławek: policjant po służbie zatrzymał ściganego listem gończym


Prosto ze sklepu do więzienia — tak skończyła się wizyta 34-latka, którego w markecie we Włocławku rozpoznał policjant po służbie. List gończy wydał Sąd Okręgowy w Bydgoszczy.


Zakupy przerwał odruch szkoleniowy. 9 lutego 2026 policjant z ogniwa wywiadowczego włocławskiej komendy, będąc poza służbą, w jednym z marketów we Włocławku zauważył mężczyznę poszukiwanego listem gończym. Funkcjonariusz — policjant po służbie — od razu sięgnął po telefon.

9 lutego policjant po służbie rozpoznał go w markecie

Po zgłoszeniu na numer służbowy mundurowi szybko dojechali na miejsce. Off-duty funkcjonariusz na bieżąco wskazywał, gdzie przemieszcza się 34-latek. Chwilę później patrol przejął zaskoczonego mężczyznę i skutecznie zakończył interwencję między sklepowymi regałami.

Reklama

Wyrok za jazdę po alkoholu ważny do października 2027

Skąd list gończy? Wydał go Sąd Okręgowy w Bydgoszczy. Poszukiwany wiedział, że ciąży na nim decyzja, bo nie wrócił z przerwy w odbywaniu kary. Trafił prosto z marketu do zakładu karnego, gdzie ma do odsiedzenia wyrok za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości. Zgodnie z orzeczeniem kara obowiązuje go do października 2027 roku.

Dla klientów sklepu to były minuty zamieszania, dla policjantów — przykład, że reakcja także po godzinach służby działa. A w tym przypadku zadziałała natychmiast.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo TakajestBydgoszcz.pl




Reklama