54-latek wpadł na ul. Wienieckiej we Włocławku z ponad 1,4 promila i dożywotnim zakazem prowadzenia. Następnego dnia usłyszał wyrok w trybie przyspieszonym: 7 miesięcy więzienia, ponowny dożywotni zakaz i 10 tys. zł grzywny na fundusz.
Kontrola skończyła się dla kierowcy audi natychmiastowym ciągiem zdarzeń. Policjanci zatrzymali go w czwartek 5.02.2026 na ulicy Wienieckiej we Włocławku. Badanie wykazało ponad 1,4 promila, a w kartotece – dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych orzeczony przez Sąd Rejonowy we Włocławku w 2017 roku.
Przy kierowcach łamiących sądowe zakazy policja sięga po rozwiązanie pozwalające błyskawicznie doprowadzić sprawcę przed sąd — mowa o trybie przyspieszonym, który zwykle zamyka się w 48 godzinach. Tak było i tutaj. Po nocy w areszcie 54-latek już 6.02.2026 trafił na salę rozpraw.
Sąd Rejonowy we Włocławku po analizie materiałów sprawy orzekł 7 miesięcy pozbawienia wolności. Utrzymał także dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych i zasądził 10 tysięcy złotych grzywny na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.
Sprawa pokazuje skutki łamania zakazu i jazdy po alkoholu: od zatrzymania do wyroku w trybie przyspieszonym minęła doba. I to wystarczyło, by zapadły realne sankcje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze