Dwa zatrzymania w jeden weekend i szybkie wyroki. 32-latek usłyszał 4 miesiące więzienia, a 29-latkowi dołożono 8 miesięcy — obaj mieli dożywotni zakaz prowadzenia.
Policjanci z ogniwa patrolowo-interwencyjnego w Lipnie zatrzymali w ostatni weekend dwóch kierowców, którzy — mimo wcześniejszych wyroków i dożywotniego zakazu — znów wsiedli za kółko po alkoholu. Obaj stanęli przed sądem w trybie pilnym i jeszcze tego samego dnia usłyszeli kary bezwzględnego więzienia.
W sobotę funkcjonariusze zwrócili uwagę na kierowcę audi. Okazało się, że 32-latek ma w organizmie ponad 1 promil alkoholu, a na koncie już dwie wcześniejsze sprawy za jazdę po pijaku. Mężczyzna złamał także dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Po zatrzymaniu trafił do policyjnej celi, a sprawę przekazano do sądu w trybie uproszczonym. Wyrok? 4 miesiące pozbawienia wolności.
Dzień później, w niedzielę 30.11.2025, policjanci zatrzymali kierowcę opla. Badanie wykazało u 29-latka blisko 2 promile alkoholu. On również miał sądowy zakaz prowadzenia — dożywotni. Po sprawdzeniu w systemach wyszło na jaw, że jest poszukiwany przez sąd w Radomiu, który wydał nakaz doprowadzenia do zakładu karnego. Po rozprawie w trybie przyspieszonym mężczyzna trafił za kratki; oprócz wcześniej orzeczonej kary ma do odsiedzenia dodatkowe 8 miesięcy.
To postępowanie stosowane wobec osób ujętych na gorącym uczynku — sąd rozpoznaje sprawę bez zwłoki. W praktyce oznacza to szybki finał i natychmiastowe konsekwencje. Tutaj zadziałało to dokładnie tak: zatrzymanie, rozprawa, wyrok i od razu osadzenie.
Policja podkreśla, że oba przypadki dotyczyły recydywy i lekceważenia sądowych zakazów. Brzmi surowo? A właściwie — to po prostu konsekwencje prawa, które mają chronić nas wszystkich na drogach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze