Upały w Bydgoszczy przestają być epizodem, a stają się nową normą. Zespół z UKW mierzy skalę zjawiska i ostrzega przed zdrowotnymi konsekwencjami oraz tropikalnymi nocami.
Bydgoszcz ma za sobą rok, w którym naliczono 28 dni upalnych. To nie wyjątek, lecz część szerszej zmiany, którą dokumentują naukowcy z UKW w Bydgoszczy. Ich wnioski są proste: zmiana klimatu Bydgoszcz odczuwa coraz mocniej, a kolejne lata przyniosą więcej dni z temperaturą przekraczającą 30°C.
Badacze z Wydziału Nauk Geograficznych UKW podsumowali, jak zmieniły się letnie miesiące w Polsce w ostatnich 60 latach. Dni upalne, definiowane jako te z maksimum dobowym powyżej 30°C, pojawiają się częściej i wcześniej w sezonie — zdarzają się już w maju, choć ich szczyt nadal przypada na lipiec i sierpień. W Bydgoszczy w 2024 roku zarejestrowano 28 takich dni. Dr Monika Okoniewska, która prowadzi analizy w UKW, podkreśla, że w wielu polskich miastach liczba dni upalnych wzrosła dwu-, a nawet trzykrotnie względem poprzednich dekad.
Gęsta zabudowa, asfalt i beton działają jak radiator. Zjawisko znane jako miejska wyspa ciepła sprawia, że rdzeń miasta nagrzewa się silniej niż okolice. To widać w pomiarach: pod koniec czerwca stacja UKW zlokalizowana w centrum Bydgoszczy wskazała 40,3°C, podczas gdy w tym samym czasie na stacji podmiejskiej zanotowano 38°C. Różnica kilku stopni to nie detal — przekłada się na komfort życia, obciążenie dla organizmu i zapotrzebowanie na chłodzenie mieszkań oraz przestrzeni publicznych.
Upał nie odpuszcza nawet po zachodzie słońca. Podczas tzw. nocy tropikalnych temperatura nie spada poniżej 20°C, co utrudnia regenerację i zwiększa obciążenie dla zdrowia. Najbardziej narażeni są seniorzy, dzieci, kobiety w ciąży oraz osoby z chorobami układu krążenia i oddechowego, a także ci, którzy pracują na zewnątrz. „Dnie upalne niestety wiążą się z podniesioną liczbą zgonów” — mówi dr Monika Okoniewska z Wydziału Nauk Geograficznych UKW, wskazując, że ryzyko rośnie po dwóch–trzech dniach ekstremalnej pogody. Rosnąca liczba upałów to wyzwanie dla miejskich systemów ochrony zdrowia.
By skutecznie się dostosować, potrzebne są dobre dane. Zespół UKW prowadzi w mieście sieć stacji meteorologicznych, które na bieżąco rejestrują m.in. temperaturę, wilgotność i promieniowanie słoneczne, a także korzysta z obserwacji satelitarnych do oceny nagrzewania się powierzchni. Wydział zachęca mieszkańców do śledzenia bieżących i archiwalnych pomiarów udostępnianych na stronie internetowej jednostki. Naukowcy zapowiadają, że do końca wakacji mogą wystąpić kolejne fale upałów oraz gwałtowne burze.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze