Bydgoscy radni przyjęli aktualizację zasad „Wieloletniego programu utwardzania dróg gruntowych”. Lista ulic na lata 2027–2030 ma być gotowa w październiku.
W Bydgoszczy na osiedlach Miedzyń-Prądy, Smukała-Opławiec-Janowo i Piaski wciąż czeka wiele gruntówek, ale w środę, 25 marca radni przyjęli uchwałę, która porządkuje kolejkę do modernizacji. Chodzi o aktualizację „Wieloletniego programu utwardzania dróg gruntowych zlokalizowanych na terenie Miasta Bydgoszczy”, która ma obowiązywać przez następne cztery lata. A w październiku poznamy, które ulice wejdą na listę — to będzie konkret dla mieszkańców, którzy codziennie zmagają się z błotem i koleinami.
Na podstawie przyjętych zasad powstanie wykaz ulic wskazanych do realizacji w latach 2027–2030. Wstępne ramy są jasne: w zależności od technologii uda się zmodernizować od około 50 do 75 bydgoskich ulic. Preferencje zyskają miejsca, gdzie odcinki już utwardzone łączą się z fragmentami gruntowymi. Cel jest praktyczny: mieszkaniec ma móc wyjechać spod domu na twardą nawierzchnię i — bez przeskoków w błoto — dojechać do centrum po utwardzonym ciągu.
Trzon oceny pozostaje ten sam. Najważniejsza jest gęstość zaludnienia (liczba mieszkańców do długości odcinka, przemnożona przez 100, aby podać wynik w procentach). Ważna będzie też dostępność drogi lokalnej w układzie transportowym miasta. Dodatkowo, choć z najmniejszą wagą, brana będzie pod uwagę długość dróg gruntowych na tle sumy wszystkich dróg lokalnych w osiedlu. Nowe podejście jest bardziej „osiedlowe”: do listy 50 ulic swoich przedstawicieli ma mieć 11 bydgoskich osiedli, co rozkłada inwestycje szerzej niż dotąd.
To rozwiązanie ma znaczenie dla dzielnic z największą liczbą gruntówek. Według danych najwięcej takich ulic przypada na Miedzyń-Prądy — 18% wszystkich gruntówek w mieście. Za nimi plasują się Smukała-Opławiec-Janowo, a także Piaski, Czyżkówko i Leśne. Te lokalizacje mają więc realną szansę zobaczyć szybszy postęp, jeśli spełnią kryteria i „zepną się” z już utwardzonymi odcinkami.
Planowana podstawowa technologia to płyty ażurowe. Umożliwiają szybkie i relatywnie tanie wzmocnienie dróg o niewielkim natężeniu ruchu. Gdy jednak warunki gruntowo-wodne lub geotechniczne na to nie pozwolą, konieczne będzie wykonanie odwodnienia oraz położenie asfaltu lub kostki. Taki wariant jest bardziej złożony i droższy, dlatego właśnie od odsetka ulic możliwych do realizacji w technologii ażurowej zależy, czy finalnie uda się zrobić bliżej 50, czy raczej 75 ulic. Ile ich będzie — pokażą projekty i badania podłoża.
Zmiana, którą mieszkańcy odczują bezpośrednio, to „domknięcia” ciągów przejazdu. Jeśli Twój odcinek łączy się z już twardą nawierzchnią, jego pozycja w kolejce rośnie. To logika codziennego dojazdu, a nie tylko „kropek” na mapie.
Nowa edycja programu to już czwarta odsłona działań nad gruntówkami. Skala zmiany jest wyraźna: kiedy startowano, przy takich ulicach mieszkało 30 tys. bydgoszczan. Dziś to 12,5 tys. osób — niewiele ponad 4% mieszkańców. W latach 2015–2026 zrealizowano 63,5 km publicznych dróg gruntowych, co stanowi 36,2% takich dróg w mieście, a do tego wykonano 150 odcinków (to 25% wszystkich odcinków publicznych gruntówek). Nadal jednak na modernizację czeka 445 odcinków — to pokazuje, jak ważne jest sprawne ustawienie priorytetów.
Na finalną listę poczekamy do października. Od niej zależy, które osiedla szybciej przeskoczą z kurzu i błota na twardą nawierzchnię w latach 2027–2030. Program — pod uchwalonymi zasadami — będzie obowiązywał przez cztery lata, a kolejne edycje mogą domykać pozostałe białe plamy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze