Policja ostrzega przed podszywającymi się pod doradców „specjalistami” od inwestowania. W powiecie bydgoskim odnotowano trzy zgłoszenia, a straty przekroczyły 550 tysięcy złotych.
Bydgoscy funkcjonariusze poinformowali o trzech poszkodowanych mieszkańcach powiatu bydgoskiego, którzy łącznie stracili ponad 550 tys. zł. Schemat jest podobny: kontaktuje się „doradca” lub „makler”, obiecuje szybki zysk na akcjach, kryptowalutach czy surowcach, a rozmowy i maile prowadzą na łudząco podobne do prawdziwych serwisy. Oszuści proszą o instalację rzekomych aplikacji inwestycyjnych, które w praktyce dają im dostęp do konta bankowego ofiary. Do tego dochodzą namowy na kolejne wpłaty – aż do całkowitego wyczyszczenia środków.
W jednym z przypadków bydgoszczanin, po rozmowie z osobą podającą się za pracownika giełdy kryptowalut, przelał środki „do zabezpieczenia”. Stracił blisko 60 tysięcy złotych.
Mieszkaniec Błonia uwierzył reklamie inwestycji w mediach społecznościowych. Podczas kolejnych rozmów „konsultant” namówił go na kredyt i przekazanie pieniędzy. Dla uwiarygodnienia pokazano mu „zyski”, a część środków – zgodnie z instrukcjami – wpłacił do bitomatu. Finalnie stracił blisko 140 tysięcy złotych.
Do podobnego zdarzenia doszło w ostatnich dniach na terenie gminy Koronowo. Policja łączy te zgłoszenia z tym samym sposobem działania oszustów.
Nie podawaj loginów, haseł ani kodów autoryzacyjnych; nie klikaj linków i nie otwieraj załączników z nieznanych źródeł. Oferty gwarantujące szybki i wysoki zysk to sygnał alarmowy. Nie instaluj „aplikacji inwestycyjnych” podsuwanych przez telefonicznego doradcę i samodzielnie weryfikuj numery oraz adresy stron finansowych. W razie wątpliwości skontaktuj się bezpośrednio z instytucją finansową lub numerem alarmowym i zgłoś podejrzenie fałszywych inwestycji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze