W jeden piątkowy wieczór w gminie Grudziądz dwoje seniorów straciło ponad 93 tys. zł po telefonach od rzekomych policjantów. Policja przypomina: funkcjonariusze nie zbierają pieniędzy i nie żądają kaucji.
O sprawie informuje Komenda Wojewódzka Policji w Bydgoszczy. Do dwóch wyłudzeń doszło 12 grudnia na terenie gminy Grudziądz, czyli w rejonie działania Komendy Miejskiej Policji w Grudziądzu. Bilans? Ponad 93 tys. zł zabranych z domów starszych mieszkańców po rozmowach z oszustami.
Pierwsze zgłoszenie dotyczyło zdarzenia po godzinie 17.00 w powiecie grudziądzkim. Do 70-letniej kobiety zadzwonił mężczyzna podający się za policjanta, a po chwili drugi, podający się za siostrzeńca. Pod pretekstem rzekomego wypadku i pilnej kaucji kobieta przekazała sprawcom 41 500 zł.
Kilka godzin później, tuż po 21.30, oszuści uderzyli ponownie – tym razem w jednej z wsi w powiecie grudziądzkim. Scenariusz był niemal identyczny: „funkcjonariusz” na linii i kobieta podająca się za siostrę rzekomo poszkodowanego. 71-letni mężczyzna stracił 52 000 zł.
Policja powtarza najważniejszą zasadę: funkcjonariusze nigdy nie proszą o przekazywanie pieniędzy, nie informują telefonicznie o tajnych działaniach ani o konieczności opłacenia kaucji. Jeśli słyszysz taki scenariusz, natychmiast się rozłącz i zadzwoń na 112, ewentualnie skontaktuj się z najbliższą jednostką policji. Tyle i aż tyle.
Apel dotyczy nie tylko seniorów. Bliscy i opiekunowie mogą uchronić rodziców czy dziadków przed stratą oszczędności życia. Wystarczy spokojnie omówić „legendy”, którymi posługują się przestępcy — przede wszystkim „na policjanta” — i ustalić prostą domową zasadę: żadnych pieniędzy po telefonie, bez wyjątków.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze