35-latek zatrzymany w Świerczynku za jazdę ciągnikiem po alkoholu usłyszał szybki wyrok. Sąd Rejonowy w Radziejowie skazał go na 10 miesięcy więzienia, dożywotni zakaz prowadzenia i 10 tys. zł nawiązki.
Świerczynek, gmina Topólka. Patrol z miejscowego posterunku zatrzymał do kontroli ciągnik Ursus, którym jechał 35-letni mieszkaniec powiatu radziejowskiego. Badanie alkomatem wykazało ponad 1,1 promila alkoholu. Mundurowi sprawdzili też, że mężczyzna miał już dożywotni zakaz prowadzenia wszystkich pojazdów mechanicznych.
Zatrzymanego osadzono w areszcie do wytrzeźwienia i dalszych czynności. Następnego dnia usłyszał zarzut kierowania w stanie nietrzeźwości w okresie obowiązywania sądowego zakazu — to połączenie obciąża kierowcę szczególnie. Ten pijany kierowca w Świerczynku został następnie doprowadzony do sądu w trybie przyspieszonym.
Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Radziejowie, gdzie zapadł wyrok w trybie przyspieszonym. Mężczyzna został skazany na 10 miesięcy pozbawienia wolności. Dostał także ponownie dożywotni zakaz prowadzenia wszystkich pojazdów mechanicznych oraz nawiązkę w wysokości 10 tysięcy złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.
To drogowy recydywista — wcześniej orzeczony zakaz miał go całkowicie odsunąć od kierownicy, ale wsiadł za stery ciągnika mimo zakazu i alkoholu w organizmie. Tym razem finał jest jednoznaczny: skazany ma trafić do zakładu karnego. Szybka ścieżka orzeczenia i surowe środki eliminują go z ruchu — na stałe.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze