Reklama

Strzelanie z broni pneumatycznej w Pakości: 12-latek zatrzymany


W Pakości w poniedziałek rano, 23 marca 2026 roku, policjanci zatrzymali 12-latka po serii strzałów z broni pneumatycznej. Nikt nie został ranny, a sprawa trafi do sądu rodzinnego.


W Pakości, w jednym z mieszkań, doszło do incydentu, który mógł skończyć się znacznie gorzej. W poniedziałek, 23.03.2026, policjanci interweniowali wobec 12-latka, gdy na miejscu potwierdzili strzelanie z broni pneumatycznej w Pakości. Z relacji właściciela lokalu — będącego w stanie nietrzeźwości — wynikało, że chłopak zabrał jego broń (nie wymagającą pozwolenia), oddał strzały w jego nogi, a potem wybiegł i strzelał w okno.

Pościg i zatrzymanie bez rannych

Gdy w mieszkaniu pracowali mundurowi, młody sprawca ponownie oddał strzały w kierunku okien. Policjanci ruszyli w pościg. Chłopak uciekał na rowerze, a później porzucił go i próbował zbiec pieszo. Funkcjonariusze szybko go dogonili i zatrzymali. Najważniejszy fakt w tej historii jest prosty: nikt nie odniósł obrażeń.

Reklama

Sprawa 12-latka trafi do Sądu Rodzinnego w Inowrocławiu

Po zatrzymaniu nieletni został przekazany pod opiekę matce, a policjanci zabezpieczyli materiał dowodowy. Dokumentacja trafi do Sądu Rodzinnego i Nieletnich w Inowrocławiu, który zdecyduje o dalszych krokach wobec 12-latka. To tu zapadną rozstrzygnięcia po analizie zgromadzonych dowodów — w tym relacji z miejsca zdarzenia i informacji o pościgu.

Strzelanie z broni pneumatycznej w Pakości to nie zabawa

W tej sprawie broń należała do właściciela mieszkania i nie wymagała pozwolenia. To wystarczyło, by w kilka minut wywołać interwencję i pościg, a finałem będzie decyzja sądu. „To wybryki chuligańskie, które mogą prowadzić do niebezpiecznych sytuacji” — podkreślają policjanci. Służby przypominają, że takie zdarzenia często kończą się przed sądem rodzinnym, a strzelanie z broni pneumatycznej w Pakości było realnym zagrożeniem, choć tym razem nikt nie ucierpiał.

Reklama

Właściciel mieszkania, który — jak ustalili funkcjonariusze — w chwili interwencji był nietrzeźwy, nie wyjaśnił, jak chłopak wszedł w posiadanie broni. Ten szczegół pokazuje, jak łatwo o eskalację ryzyka, gdy dostęp do sprzętu trafia w niepowołane ręce — nawet jeśli formalnie nie jest wymagane pozwolenie.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo TakajestBydgoszcz.pl




Reklama