Tuż przed zmrokiem, w namiocie rozbitym niedaleko ulicy Rekreacyjnej w Bydgoszczy, padł śmiertelny strzał. Zginął 41-letni mężczyzna w kryzysie bezdomności. Sprawca? 25-letni bydgoszczanin, który został zatrzymany kilka godzin później przez policję.
Była godzina 19:50, poniedziałek, 30 czerwca. Do dyżurnego Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy wpłynęło zgłoszenie: mężczyzna otrzymał wiadomość od znajomego, który przyznał się do zabójstwa. Podał lokalizację – ul. Rekreacyjna, w rejonie Myślęcinka.
Na miejscu patrol znalazł namiot. W środku – ciało mężczyzny z raną postrzałową głowy. Nie dawał oznak życia. Obok prowizorycznego obozowiska zabezpieczono ślady, a prokurator zarządził sekcję zwłok.
Ofiarą okazał się 41-latek, znany lokalnym służbom pomocowym. Osoba w kryzysie bezdomności, która od wielu miesięcy przebywała w tym rejonie.
Policja rozpoczęła intensywne działania. Do akcji zaangażowano funkcjonariuszy z Wydziału Kryminalnego KMP w Bydgoszczy, kontrterrorystów oraz Oddział Prewencji. Kilka minut po północy, 1 lipca, na ulicy Przemysłowej zatrzymano podejrzanego. 25-latek szedł chodnikiem. Miał przy sobie broń czarnoprochową.
Zatrzymany został przewieziony do komisariatu, a następnie do policyjnego aresztu. Policja złożyła wniosek o jego tymczasowe aresztowanie.

Jak informują media, 25-latek po dokonaniu zbrodni miał wysłać wiadomość do znajomego. Śledczy badają, czy jego działania były zaplanowane. Na obecnym etapie motyw nie został oficjalnie potwierdzony.
Prokuratura prowadzi śledztwo. Broń zabezpieczono i zostanie poddana analizie balistycznej. Niewykluczone są także badania psychiatryczne podejrzanego.
Zdarzenie budzi pytania o bezpieczeństwo osób przebywających w przestrzeni publicznej, w tym w kryzysie bezdomności. Tragedia przy ul. Rekreacyjnej rzuca światło na potrzebę systemowej opieki i interwencji społecznej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze