Zamiast rutynowej kontroli – posiłki i krótkie rozmowy. Dzielnicowi ze śródmiejskiego komisariatu odwiedzili osoby w kryzysie bezdomności na działkach i w pustostanach tuż przed świętami.
Tuż przed Świętami Bożego Narodzenia policjanci ze śródmiejskiego komisariatu w Bydgoszczy pojechali na działki i do pustostanów. Nie po to, by sprawdzać dokumenty. Po to, by dowieźć gorący posiłek i upewnić się, że nikt nie marznie bez pomocy.
To nie był odosobniony gest – śródmiejscy dzielnicowi regularnie znają te miejsca i ludzi po imieniu. Tym razem wsparła ich lokalna gastronomia: właściciele zaprzyjaźnionego baru z Bydgoszczy przygotowali jedzenie, głównie świąteczne dania. Szacunek dla czyjegoś czasu i sił – tyle i aż tyle.
Na objazd ruszyli aspirant sztabowy Łukasz Ratajczak i aspirant sztabowy Jacek Mierzwa. To oni rozwozili posiłki osobom w kryzysie bezdomności przebywającym na ogrodach działkowych i w pustostanach. Reakcja? Radość i wzruszenie – tak policja opisuje odbiór tej inicjatywy. I choć to tylko kilka porcji, dla kogoś w zimnie znaczy to bardzo dużo.
Gdy temperatura spada, śródmiejscy dzielnicowi wraz z policjantami z komórek patrolowo‑interwencyjnych objeżdżają znane lokalizacje o różnych porach dnia i nocy. Sprawdzają, czy ktoś nie potrzebuje pomocy, czy ma ciepło, czy da radę dotrwać do rana. Do wyznaczania tych punktów służy także Krajowa Mapa Zagrożeń Bezpieczeństwa – narzędzie, przez które mieszkańcy wskazują miejsca przebywania osób bez dachu nad głową. Policja nie owija w bawełnę: „Niskie temperatury mogą stanowić zagrożenie zdrowia i życia”.
Co możesz zrobić teraz? Przekaż informację o osobie nocującej na działkach lub w pustostanach przez Krajową Mapę Zagrożeń Bezpieczeństwa. Tyle wystarczy, by patrol zajrzał na miejsce. Zimą każda godzina reakcji ma znaczenie – dla kogoś to może być różnica między przemarznięciem a bezpieczną nocą.
Śródmiejscy dzielnicowi będą nadal pojawiać się w tych punktach. Bez fleszy i fanfar. Po prostu – żeby zdążyć z pomocą.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze